Cambridge Audio Evo One – recenzja

Cambridge Audio Evo One

Cambridge Audio Evo One to najnowszy produkt znanej brytyjskiej marki będący urządzeniem typu „all-in-one”, czyli integrującym w jednej obudowie praktycznie wszystko, czego potrzebujemy w dzisiejszych czasach do słuchania muzyki. W jego smukłej formie znajdziemy nie tylko zestaw aż 14-tu głośników, ale także wzmacniacze, zaawansowaną elektronikę i przede wszystkim obsługę wszystkich ważnych na dzisiaj platform strumieniujących z Tidal Connect oraz Roonem na czele. Funkcjonalność Evo One jest przy tym naprawdę niezwykle szeroka i zawiera nie tylko przedwzmacniacz gramofonowy, czy obsługę radia internetowego, ale tak naprawdę wiele więcej. Jednakże zanim do tego dojdziemy, to warto spojrzeć na to urządzenie z szerszej tak naprawdę perspektywy.

Otóż, jakiś czas temu testowaliśmy dwa podobne funkcjonalnie do Evo One urządzenia. Mowa oczywiście o R410 oraz R810 marki Ruark. I o ile to ostatnie to jednak propozycja znacznie droższa, jak i też większa, to mogłoby się wydawać, że Evo One jest w pewnym sensie bezpośrednią konkurencją dla mniejszego R410. Jednakże o ile oba brytyjskie urządzenia – czyli Cambridge Audio Evo One jak i Ruark R410 – spełniają zasadniczo podobne, o ile nie takie same funkcje, to może się też okazać, że ich wykonanie i ogólnie podejście producentów do ich konstrukcji będzie tak odmienne, że będą to jednak de facto dwie różne propozycje skierowane do dwóch różnych grup docelowych.

To jest oczywiście jedna, wcale nie taka błaha kwestia. Inną natomiast będzie oczywiście już samo brzmienie. Bo to, że Evo One będzie mogło zaoferować ciekawe walory soniczne, to już można w sumie wywnioskować po samej jego konstrukcji. A to dlatego, i niech to znowu będzie ciekawe porównanie, że o ile w przypadku R410 mieliśmy klasyczny można by rzec zestaw czterech przetworników, to w przypadku najnowszego Evo One jest ich już aż czternaście. Oczywiście niekoniecznie musi się to przekładać na jakość samego brzmienia, jednak świadczy to już jak najbardziej o zupełnie innym podejściu Cambridge Audio do tematu. Przy czym wcale nie twierdzę tutaj, że Evo One będzie przez to grać lepiej, bo to w ogólnie pojętym audio tak nie działa.

Natomiast może się już jak najbardziej okazać, że nowy Evo One będzie urządzeniem bardzo ciekawym samym w sobie. Sama zaś londyńska marka, która oczywiście ma swoją genezę w mieście Cambridge jest niezwykle przecież interesująca i ma jakby nie patrzeć w produkcji sprzętów grających bardzo duże doświadczenie. Opisałem to zresztą chociażby przy okazji recenzji bardzo dobrego wzmacniacza zintegrowanego CXA 81MKII, czy też naprawdę zaskakująco kompetentnych słuchawek Melomania P100.

Cambridge Audio Evo One

Innymi słowy, możemy się tutaj spodziewać także tego, że producent podszedł zarówno do samej konstrukcji, jak i do wykonania Evo One jak najbardziej poważnie. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia pozycjonowania najnowszego urządzenia Cambridge Audio na rynku, czyli jego ceny. Ta w tym momencie wynosi dokładnie 6990 złotych. Jest to aż całe dziesięć złotych mniej od aktualnej ceny detalicznej Ruarka R410. I to właśnie dlatego o tym ostatnim urządzeniu już na wstępie wspomniałem. Innym istotnym aspektem będzie jeszcze to, że tego typu urządzeń jest na rynku coraz więcej i starają się one oferować coraz szerszą funkcjonalność. No i też lepsze brzmienie. Jednocześnie też warto będzie odpowiedzieć nie tylko na pytanie, czy najnowszy produkt brytyjskiej marki jest wart swojej ceny, ale też zwrócić uwagę na kwestię nie mniej ważną. Czyli konkretnie na to, komu go można polecić, chociażby w kontekście tego, że sam wspomniany Ruark R410 wciąż jest urządzeniem naprawdę niezwykle atrakcyjnym.