To oczywiście nie wszystko, bo tutaj same przetworniki nisko-tonowe mamy nie tylko z przodu, czy po bokach, ale także z tyłu obudowy. Producent umieszczenie dedykowanych małych głośników basowych z każdej strony urządzenia (pomijając górną i dolną ściankę oczywiście) tłumaczy z kolei tak:
Przy niskich częstotliwościach długości fali są bardzo duże w stosunku do wymiarów obudowy, zatem bas swobodnie „owija się” wokół obudowy. Dlatego przy niskich częstotliwościach nie ma tak naprawdę znaczenia, w którą stronę skierowane są przetworniki nisko-tonowe. Poruszają się one razem (w zgodnej fazie) zapewniając odpowiednie ciśnienie w pomieszczeniu.
Inżynierowie z Cambridge Audio dodają jeszcze, że za dobry bas z ich najnowszego Evo One odpowiedzialne są dodatkowo:
Silne przetworniki nisko-tonowe z mocnymi magnesami oraz możliwością wychylenia plus minus 10 mm wraz z ostrożną korekcją, aby stworzyć odpowiednią charakterystykę niskich częstotliwości. Oraz dodatkowo zaawansowany algorytm limitera utrzymujący wszystko pod kontrolą.
Chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę na jeszcze kolejną dość istotną rzecz, jeżeli chodzi o samą konfigurację samych przetworników nisko-tonowych. Otóż ktoś w Cambridge Audio pomyślał i użył tutaj bardzo ciekawego rozmieszczenia samych przetworników. Otóż z przodu mamy dwa basowe, podobnie jak i z tyłu. Oraz dwa umieszczone po bokach obudowy. Są one umieszczone na przeciwko siebie, patrząc poprzez pryzmat obudowy, jednakże pracują one też w fazie. Oznacza to, że siły działające na obudowę pochodzące z samych przetworników nisko-tonowych znoszą się nawzajem. Takie rozwiązanie stosowane jest czasami w przypadku wysokiej klasy subwooferów i ma na celu eliminację niepotrzebnych wibracji obudowy. I najczęściej prowadzi do uzyskania bardzo czytelnego, kontrolowanego basu. Evo One jest przy tym chyba jedynym urządzeniem tego typu, gdzie użyto takiej konfiguracji i już za to należą się konstruktorom duże brawa. Same przetworniki są może i niewielkie, ale jest ich sześć, mają stosunkowo dużą amplitudę wychylenia i są po prostu umieszczone w przemyślany sposób, odpowiednio wykorzystując boczne ścianki urządzenia.
Jest jeszcze coś, na co chciałbym zwrócić uwagę, zamykając już sam temat przetworników. Otóż w brytyjskim urządzeniu mamy dodatkową parę głośników średnio i wysokotonowych na każdej z bocznych ścianek Evo One. Cambridge Audio także i tutaj ma na to odpowiednie wyjaśnienie:
Pozwala to polepszyć poszerzenie kierunkowości głośnika. Zatem nawet słuchając poza osią balans brzmienia jest bardzo stały. Zmniejsza to efekt grania przypominający skrzynkę na listy, który obecny jest w wielu zintegrowanych głośnikach bezprzewodowych posiadających wszystkie przetworniki na przedniej ściance obudowy.

