iFi Audio GO bar to niewielkie urządzenie typu „dongle” podłączane do portu USB integrujące przetwornik cyfrowo-analogowy ze wzmacniaczem słuchawkowym. Tego typu rozwiązania stały się ostatnimi czasy niezwykle popularne, głównie ze względu na niewielką formę oraz fakt, że spektrum ich zastosowań może być naprawdę szerokie. Możemy je podłączyć do telefonu, tabletu lub komputera, uzyskując bardzo duży postęp w jakości dźwięku. Różnice in plus będą tym bardziej znaczące – także w kwestii wysterowania wymagających słuchawek – jeżeli pójdziemy w stronę bardziej ambitnego urządzenia takiego, jak to będące przedmiotem niniejszej recenzji. Ponieważ akurat w przypadku GO bara możemy śmiało stwierdzić, że zajmuje on wyższy segment rynku, jeżeli chodzi o ogólnie pojęte sprzęty typu „dongle”, kosztując przy tym 999 zł. Jednocześnie to małe urządzenie marki z Southport jest o tyle unikalne, że posiada kilka cech, które nie są powszechne nawet w przypadku droższych i dużo większych przetworników i wzmacniaczy słuchawkowych.
Faktycznie jest coś na rzeczy, że GO bar jest produktem marki, która często implementuje wiele ciekawych – i jednocześnie użytecznych – funkcji do swoich produktów. Nie tak dawno przecież recenzowaliśmy budżetowy można by rzec transport cyfrowy, czyli iFi Zen Stream. Posiadał on niemalże zaskakująco szeroką funkcjonalność w swojej cenie. Nie wspominając już o tym, że przy kwocie, jaką trzeba za niego zapłacić, oferował rewelacyjny wręcz poziom transparentności brzmienia. Dlatego też nasze oczekiwania względem GO bara mogą być, bądźmy szczerzy, wysokie. Zwłaszcza, jeżeli w materiałach marketingowych można znaleźć określenia takie, jak „najlepszy” – odnoszące się oczywiście do innych tego typu urządzeń. Weźmy też pod uwagę to, że GO bar posiada niezwykle mocny – zwłaszcza, jak na tak małe urządzenie – wzmacniacz słuchawkowy. Cały układ wzmocnienia może, zdaniem producenta, dostarczyć aż do 475mW mocy na obciążeniu 32 omów i ogromne (biorąc ponownie pod uwagę wielkość) 7.5V skoku napięcia dla impedancji 600 omów. To są naprawdę poważne już liczby, zwłaszcza – ponownie – biorąc pod uwagę wielkość. I oznaczają one także, że w rzeczywistości – GO bar może być właśnie tym miniaturowym DACiem, który należy wziąć pod uwagę za każdym razem, kiedy będziemy mówić o użyciu bardziej wymagających słuchawek. To także nieco zmienia w sposób, w jaki ten mały produkt iFi Audio możemy postrzegać. Bo to już nie tylko „mały dongle”, jeżeli chodzi o możliwości. Ponieważ właśnie w zakresie tych możliwości bardziej zbliża się do wielu większych urządzeń integrujących w jednej obudowie przetwornik cyfrowo-analogowy ze wzmacniaczem słuchawkowym. A niewielką formę dostajemy tutaj niejako w gratisie.
Z kolei jeszcze bardziej interesującym jest to, że mamy w przypadku GO bara kilka niezwykle ciekawych smaczków technicznych. I one także mogą sprawić, iż wszyscy bardziej zaznajomieni z meandrami cyfrowego audio entuzjaści właśnie na to urządzenie zwrócą uwagę. Detale te sprawiają także, że – do czego jeszcze dojdziemy – iFi GO bar to także urządzenie niezwykle elastyczne. Takie, które możemy również w dużej mierze dźwiękowo dopasować do naszych preferencji. Dlatego też przyjrzymy mu się z bliska i zobaczymy, co ma do zaoferowania. Ponieważ jak wiadomo, wszystko wychodzi w praniu i całokształt jest wypadkową zarówno funkcjonalności na co dzień, jak i brzmienia.
Urządzenie typu „dongle”, czy niewielki DAC i wzmacniacz słuchawkowy?
Cały pomysł, aby w niewielkim pudełku o wymiarach pendrive’a umieścić przetwornik cyfrowo-analogowy wraz z wyjściem dla słuchawek (czyli de facto zintegrować go ze wzmacniaczem słuchawkowym) nie jest tak naprawdę nowy. Urządzenia tego typu są na rynku od wielu lat, zazwyczaj pod postacią niezwykle tanich, mało – można by rzec – audiofilskich „zewnętrznych kart dźwiękowych”. Jednocześnie te nowe, właśnie bardziej dedykowane entuzjastom wersje zaczęły pojawiać się na rynku – biorąc pod uwagę linię czasu – wraz z rozwojem serwisów strumieniujących, z których dzisiaj tak często korzystamy na urządzeniach przenośnych. Zwróćcie Państwo uwagę, że przysłowiowy „numer” z tego typu urządzeniami polega na tym, że całą tą rzekomo znakomitą jakość dźwięku zawarto w urządzeniu naprawdę małym. W przypadku GO bara mówimy tutaj o wymiarach 62 x 22 13.2 mm. I o wadze wynoszącej 28.5 gramów. Czyli urządzenie to jest zdecydowanie mniejsze, aniżeli większość przetworników cyfrowo-analogowych określanych mianem „przenośne”. iFi, czyli producent określa je na dodatek, jako „najwyższy z serii ultra-przenośny DAC USB/wzmacniacz słuchawkowy” i uważam, że jest to określenie całkiem trafne.
