HEDD Audio HEDDphone TWO – recenzja

HEDD Audio HEDDphone TWO

HEDD Audio HEDDphone TWO to, jak sama nazwa wskazuje druga i na tę chwilę najnowsza wersja słuchawek znanej na rynku profesjonalnym niemieckiej marki. Są one interesujące przede wszystkim ze względu na to, że korzystają z bardzo charakterystycznych przetworników. Mowa tutaj oczywiście o AMT, czyli o Air Motion Transformer. O nich opowiemy oczywiście więcej już za chwilę, bo już teraz warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim, pierwsza wersja HEDDphone wywołała niemałe poruszenie. I to nie tylko na rynku pro-audio, lecz i także w świecie bardziej audiofilskim. A to akurat, czyli uzyskanie akceptacji dwóch różnych przecież grup odbiorców – to wcale nie jest aż taki trywialny wyczyn. I nie zdarza się aż tak często. Dany produkt musi być naprawdę znakomity, i to także pod względami czysto obiektywnymi, żeby uzyskał uznanie ludzi zawodowo zajmujących się produkcją muzyczną. A przy tym musi też w odpowiedni sposób scalać wszystkie te obiektywne czynniki w jedną spójną i mającą właśnie muzycznie sens całość, aby zyskał sympatię tej, że tak to ujmę – mniej obiektywnie patrzącej grupy odbiorców.

Innymi słowy – rzadko trafia się jakiś produkt, który jest uznany zarówno w świecie pro, jak i hi-end audio. A już tym bardziej słuchawki. A takimi z pewnością były, czy też w zasadzie są dalej, HEDDphone, nazwijmy je umownie – ONE. Pojawiły się one na rynku już ładnych parę lat temu, czyli w 2020 roku, wywołując wtedy niemałe poruszenie. Nic przy tym dziwnego, bo były to pierwsze na świecie słuchawki z prawdziwego zdarzenia wykorzystujące pełnopasmowe przetworniki AMT. Takich słuchawek dzisiaj oczywiście jest więcej, ale to właśnie producentowi z Berlina należy się tutaj palma pierwszeństwa. Podkreślam to nie bez kozery, bo pierwszy model HEDDphone stworzył de facto nowy rodzaj słuchawek nausznych.

Czyli mając już na rynku modele oparte o przetworniki dynamiczne, planarne, elektrostatyczne, hybrydowe (w tym i takie, które wykorzystują przetworniki AMT) – wreszcie pojawiły się na rynku słuchawki posiadające pełnopasmowe przetworniki typu Air Motion Transformer. Chciałbym dodatkowo podkreślić tutaj przymiotnik „pełnopasmowe”. Bo o ile AMT się w słuchawkach, chociażby marki OBravo wcześniej pojawiało, to odgrywało rolę przetwornika wysokotonowego. To samo tyczy się także obecności tego rodzaju przetworników w kolumnach głośnikowych. Także i w nich Air Motion Transformer jak już był – to jego rola polegała na odtwarzaniu góry pasma. Jako ciekawostkę dodam, że jedynym bardziej znanym i przy tym seryjnie produkowanym modelem kolumn z AMT w roli przetwornika średnio-tonowego był Quadral Vulkan w wersji MKV. Co prawda dzisiaj się sytuacja nieco zmienia, bo chociażby firma Mundorf produkuje obecnie przetworniki wykorzystujące tę technologię, które potrafią „zejść” z podziałem w zwrotnicy bardzo nisko – lecz wciąż nie są to takie w pełni dedykowane drivery średnio-tonowe.

HEDD Audio HEDDphone TWO

Jest w tym wszystkim jeszcze inna strona tego jakże interesującego medalu, o której wspomniałem już wcześniej, przy okazji recenzji monitorów aktywnych HEDD Audio Type 07 MkII. Otóż – nie powtarzając się za nadto – niemiecki producent może być postrzegany jako specjalista, jeżeli chodzi o przetworniki AMT. A to dlatego, że je sam od podstaw tworzy. Nie korzysta on, nawet w monitorach aktywnych z przetworników kupionych u jakiegoś zewnętrznego dostawcy, a po prostu produkuje je sam. I robi to od wielu lat – cała historia została zresztą opisana we wspomnianej recenzji Type 07 MkII.

Wróćmy jednak do recenzowanych słuchawek. HEDDphone TWO to model, który przede wszystkim ma być odpowiedzią na pewne uwagi, jakie mieli użytkownicy pierwszej wersji. A w zasadzie miał rozwiązać jeden problem oferując, niejako przy okazji, jeszcze lepsze, jeszcze bardziej transparentne brzmienie. Problemem tym była oczywiście – o czym wiadomo ogólnie – waga modelu HEDDphone ONE. Wersja TWO jest też znacznie lżejsza, jest też zaprojektowana od zera. No i – zdaniem producenta – powinna być też brzmieniowo lepsza.

HEDD Audio HEDDphone TWO – budowa

Zacznijmy od tego, że nowe HEDDy są faktycznie, zauważalnie lżejsze. I to nie tylko na papierze, ale czuć to biorąc je po prostu do ręki. Pierwsza wersja tych słuchawek, o ile była – jak na swoją masę – dość wygodna, sprawia przy nowym modelu trochę wrażenie hełmofonu dla czołgisty. Model ONE ważył 730 gramów, TWO to już 550, czyli dość spora redukcja. Jednakże wciąż waga ta jest dość znaczna, na pewno nie są to słuchawki, które można uznać za jedne z lżejszych na rynku w tym, jakby nie patrzeć – z naszej perspektywy – hi-endowym segmencie. To, co natomiast od razu rzuca się w oczy, to zupełnie nowy pałąk. Ale nie tylko.