Dlatego też Titanii EVO przyjrzymy się bliżej, bo wykonanie to przecież jedno, jednakże dla nas równie, a kto wie, czy nie bardziej interesujące będzie przecież brzmienie. A po wzmacniaczu na lampach KT88 można w sumie spodziewać się wiele. Na pewno brzmienia nawet nie tyle, że lampowego per se, bo przecież ono występuje w różnych odsłonach, ale na pewno charakternego i jak najbardziej angażującego. A na dodatek, ze względu na dość pokaźną już moc oraz – zdaniem producenta – szerokopasmowe transformatory wyjściowe powinien to być także wzmacniacz dość w sumie uniwersalny. Czyli mówiąc bardziej wprost i po ludzku taki, który sprawdzi się zarówno w różnych systemach, jak i też z rozmaitym repertuarem. Kto wie, może okazać się, że będzie to bardzo ciekawa konstrukcja dla wszystkich tych, którzy chcą mieć lampę, ale oczekują od takiego wzmacniacza uniwersalności oraz po prostu sprawnego, bezproblemowego działania na co dzień. A to wszystko Titania EVO zdaje się, chociażby na papierze, nam oferować.
Fezz Audio Titania EVO – budowa
Zacznijmy od tego, że wzmacniacz ten ma niezwykle interesujący, można by powiedzieć, lifestyle’owy design. Nie jest to dziełem przypadku, a po prostu tego, że Fezz nawiązał współpracę z ludźmi, którzy na tym designie się najwyraźniej po prostu znają. O ile oczywiście o gustach się nie dyskutuje, to już tak obiektywnie rzecz ujmując, stylistyka urządzeń Fezza z nowej linii EVO jest po prostu spójna i można się nawet odważyć na stwierdzenie, że ponadczasowa. Oczywiście, mamy też do czynienia z urządzeniem, które jak najbardziej eksponuje nam lampy (no bo czemu miałoby tego nie robić), a jednocześnie przy tym powinno bez problemu odnaleźć się także w tych bardziej modernistycznych, nowoczesnych wnętrzach. Wzmacniacz waży swoje, co w dużej mierze zawdzięczamy niekoniecznie lekkim transformatorom. Tutaj taka drobna może uwaga. Otóż środek ciężkości tego wzmacniacza znajduje się bardziej w tyle, co warto mieć na uwadze przy jego przenoszeniu.
Zanim przejdziemy do opisu samej konstrukcji elektronicznej, pozwolę sobie jeszcze nawiązać do jakże interesującej formy tego wzmacniacza. Genezę jej powstania doskonale tłumaczy nam Pan Maciej Lachowski z Fezz Audio:
„W 2022 roku byliśmy zadowoleni z brzmienia wówczas produkowanych urządzeń. Każde z nich miało swój charakter i dedykowane było do konkretnej grupy odbiorców. Jedyne czego brakowało to światowej klasy designu. Dlatego podjęliśmy decyzję o nawiązaniu współpracy z warszawskim studiem wzorniczym KABO&PYDO.”
Chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę na jedną rzecz. Otóż niewielu jest tak naprawdę producentów, którzy do tematu designu, do tego, jak będą wyglądać ich urządzenia podchodzą aż tak całościowo, kompleksowo. Chodzi mi tutaj o spójną koncepcję wzorniczą na przestrzeni wszystkich urządzeń z serii EVO tego producenta. Oczywiście, komuś się to może podobać bardziej, a komuś mniej, ale trudno polemizować z tym, że urządzenia te wyglądają po prostu nowocześnie. I też może się tutaj w jakiś sposób znowu powtórzę, ale właśnie też ponadczasowo. No i jeszcze jedna, w sumie dość ważna dla niektórych rzecz. Czyli kolorystyka, bo urządzenia tej marki możemy zamówić w kilku kolorach, wliczając też takie, które w sumie w sprzęcie audio są mniej powszechne. Także jeżeli chodzi o kwestię samego designu, to duże brawa. To samo w sumie można powiedzieć o samym wykonaniu mechanicznym. Bo tutaj także bez zarzutu, wszystko jest dobrze spasowane, bez niespodzianek. Jednym, a może dwoma słowami określiłbym je jako: niezwykle solidne. I właśnie ten, wspomniany przeze mnie design oraz ta solidność sprawiają bardzo dobre całościowe wrażenie.
Przejdźmy teraz do tematu w sumie niemniej ciekawego, czyli do transformatorów. A już zwłaszcza tych wyjściowych. Wzmacniacze lampowe, ze względu na wysokie napięcia anodowe rzędu kilkuset wolt ich po prostu potrzebują, aby te napięcia obniżyć do poziomu akceptowanego przez większość kolumn głośnikowych. To oczywiście pewne uproszczenie i w sumie temat na osobny artykuł, natomiast w dużym skrócie można powiedzieć, że to właśnie te transformatory są jednym z kluczowych elementów każdego wzmacniacza lampowego. I też w dużej mierze będą decydować o jego brzmieniu. I nie mam tutaj na myśli jedynie takich parametrów, jak pasmo przenoszenia, ale także takie, o których mówi się już mniej, czyli chociażby histereza, czyli (w pewnym uproszczeniu) zdolność do „zapamiętywania” poprzednich stanów rdzenia.

