Velodyne Acoustics MiniVee X – recenzja

Zanim przejdziemy do kwestii związanej z samą elektroniką subwoofera, to trzeba jeszcze wspomnieć, że przetwornik oraz membrana bierna, jakie są zastosowane w MiniVee – to opracowania własne marki Velodyne:

„Nasze przetworniki są wykonane z karbonu, dlatego nazwy modeli zawsze posiadają „X”, aby wskazać na zastosowanie tego specjalnego materiału. Wszystkie nasze przetworniki są wyprodukowane specjalnie dla nas. Celowo unikamy stosowania produktów „z półki”. Zamiast tego wolimy iść drogą indywidualnych projektów, które czasami potrafią zająć lata, żeby je zakończyć. Jednakże, dokładna konstrukcja naszych przetworników pozostaje naszą tajemnicą handlową”.

Przyznam, że to nie do końca odpowiedź, jakiej się spodziewałem, jednakże chciałbym też zwrócić uwagę na pewien detal, który zapewne większość pominie. Otóż faktycznie, coś jest na rzeczy, jeżeli chodzi o przetworniki produkowane przez (czy też raczej – dla) Velodyne. Bo proszę zwrócić uwagę, że najwyższe modele w ofercie – a konkretnie chodzi mi o serię Digital Drive – posiadają niezwykle unikalną konfigurację układów magnetycznych. Unikalną nie tylko w kontekście ogólnie pojętych pełnopasmowych kolumn głośnikowych, ale też niezwykle rzadko spotykaną w samych subwooferach. Chodzi mi konkretnie o fakt zastosowania układu typu “underhung”, czyli konfiguracji typu krótka cewka – długa szczelina. Jest ona rzadko spotykana w „normalnych” szerokopasmowych kolumnach (zazwyczaj znajduje się w przetwornikach wysokotonowych, gdzie silne neodymowe układy magnetyczne dają pewien zapas skuteczności, bo właśnie układ „underhung” traci na tej skuteczności sporo), natomiast taki widok w subwooferze – świadczy o tym, że producent naprawdę poszedł na całość.

Velodyne MiniVee X

Jeżeli zaś chodzi o znajdującą się w MiniVee X elektronikę, to za napędzanie drivera odpowiada wzmacniacz w klasie D (który według producenta jest tworzony dla niego). Jego specyfikacja jest następująca: 350W mocy RMS przy zniekształceniach rzędu 0.5% THD, 600W przy 2% oraz moc maksymalna 800W (jednakże tutaj już poziomu zniekształceń producent nie podaje). Zastosowanie akurat wzmacniacza w klasie D nie powinno, w przypadku akurat takiej specyfiki tego subwoofera (niewielkie rozmiary i potrzeba dostarczenia do przetwornika dość dużej mocy) nikogo dziwić. Natomiast to, co nas realnie powinno zainteresować, to już fakt, iż Velodyne MiniVee X posiada nie tylko wbudowany układ DSP, ale też łączność Bluetooth, co także oznacza, że producent daje nam aplikację sterującą na telefony z systemem zarówno Android, jak i iOS. Ergo: otrzymujemy tutaj bardziej zaawansowane urządzenie, aniżeli dedykowany przetwornik basowy w obudowie ze wzmacniaczem. Bo tak naprawdę Velodyne MiniVee X daje nam możliwość korekcji akustyki pomieszczenia oraz dopasowania samego odtwarzania basu do naszych preferencji.

Velodyne MiniVee X

Mamy tutaj też firmową funkcję Auto EQ, która automatycznie dostosuje charakterystykę subwoofera do akustyki pomieszczenia. Producent dołącza do zestawu mikrofon (z długim przewodem), od którego wtyczkę podłączamy do tylnej ścianki subwoofera – do gniazda z napisem „Mic IN” i możemy uruchomić jednym przyciskiem na tylnej ściance całą procedurę. Dodatkowo mamy możliwość korekcji w samej już dołączanej do produktu marki Velodyne aplikacji na urządzenia mobilne. Z poziomu tej aplikacji mamy też regulację głośności, fazy (w zakresie przełączania między opcją zero a 180 stopni) oraz dostęp do sześciopasmowego korektora parametrycznego, gdzie możemy także – co ważne – regulować dobroć (czyli to, czy działanie jest bardziej punktowe, czy też szersze i łagodniejsze) poszczególnych pasm korekcji a także regulować zarówno częstotliwość odcięcia samego subwoofera od góry, jak i od dołu (funkcja „subsonic”). Dodatkowo możemy wybrać częstotliwość filtru górnoprzepustowego dla wyjść liniowych.