Innymi słowy, Pro-Ject, nawet będąc w teorii znanym producentem gramofonów, w których przecież w sumie aż tak wiele się na przestrzeni lat nie zmieniło (przynajmniej w większości przypadków), to jednak do elektroniki zdaje się podchodzić w nieco inny, bardziej odważny już sposób. Jest oczywiście i druga strona tego jakże ciekawego medalu, ponieważ jakby nie patrzeć, to w dzisiejszych czasach niewielkie wymiary urządzeń mogą być dla wielu istotnym czynnikiem wyboru.
Wspominam o tym nie bez kozery, bo wystarczy wziąć poprawkę na popularność „pełnowymiarowych” wzmacniaczy strumieniujących i teraz popatrzeć na propozycję Pro-Jecta. Tak zupełnie obiektywnie patrząc – mamy tutaj zasadniczo to samo, co w wielu większych i drogich urządzeniach, tyle, że w mniejszej wersji, nieco przeskalowane. Mam też takie wrażenie, że koncepcja tego urządzenia jest zupełnie inna i wcale Austriacy nie chcieli tutaj w jakikolwiek sposób rywalizować z urządzeniami większymi. Że tutaj chodziło bardziej o stworzenie czegoś z jednej strony „lifestylowego”, z drugiej zaś jednak mającego pewne – ba, nawet dość konkretne audiofilskie – aspiracje.
Do tego oczywiście jeszcze dojdziemy, bo abstrahując już od niewielkich wymiarów – w nowym Pro-Jectie zmieściło się całkiem sporo. Wystarczy spojrzenie na tylną ściankę i od razu widać, że ilość gniazd jest zaskakująco wręcz duża. I zasadniczo tożsama z tym, co możemy spotkać w większości większych wzmacniaczy zintegrowanych oferujących jakiś rodzaj strumieniowania (czy to po BT, czy to przez WiFi). Przede wszystkim, patrząc od strony analogowej tego urządzenia, chciałbym zwrócić uwagę na jedną, moim zdaniem dość istotną kwestię. Otóż Uni Box S3 posiada nie tylko dwa liniowe wejścia analogowe oraz wejście przedwzmacniacza gramofonowego (MM). Ma także regulowane wyjście przedwzmacniacza.
Śmiem podejrzewać, iż taka funkcjonalność może w sumie zostać łatwo przeoczona, dlatego warto podkreślić to, co realnie ona oznacza. Otóż to, że przez to Uni Box S3 staje się pełnoprawnym przedwzmacniaczem – to jedno. Natomiast – w rezultacie – daje nam dzięki temu jeszcze inną, jakby nie patrzeć, bardzo istotną możliwość. A w zasadzie nawet dwie. Podłączenie do wyjścia regulowanego subwoofera to jedna. Natomiast drugą, moim zdaniem dużo bardziej istotną jest to, że możemy nowego Pro-Jecta podłączyć bezpośrednio do końcówki mocy. Innymi słowy zatem, urządzenie może i jest niewielkie, posiada przy tym dość wysoki stopień integracji, lecz nie zmienia to faktu, że wcale nie jest tak „zamknięte”, jakby mogło się nam wydawać. Swoją drogą, takie założenie potwierdza nam Pan Dominik Hofer z Pro-Jecta, który zapytany o ogólną ideę powstania Uni Boxa S3 przestawia nam to tak:
„Cała idea polegała na tym, aby zaoferować w pełni analogowy wzmacniacz, taki, jak Maia S3 z jego wejściem Bluetooth. Uni Box S3 posiada teraz streaming (oraz w dalszym ciągu oczywiście wejście Bluetooth), a jednocześnie nie rezygnuje z długowieczności wzmacniaczy posiadających odpowiednie wejścia analogowe. Rozpoczyna on także nową generację strumieniowania, przykładowo będzie możliwe strumieniowe przesłanie sygnału z gramofonu podłączonego do Uni Boxa S3 do innych urządzeń strumieniujących marki Pro-Ject, które zostaną niebawem wprowadzone na rynek. Jest to zatem początek nowego ekosystemu strumieniowania marki Pro-Ject.”
Co więcej, nie jest to, jak poinformował mnie producent, pierwsze urządzenie korzystające z platformy WiiMa. Takim był de facto niewielki streamer o jakże oczywistej nazwie Stream Box S2. Austriacki producent ma ponadto także w planach w planach kilka nowych urządzeń, które mają rozszerzyć cały ekosystem wspierający strumieniowanie. Wracając zaś do samego Uni Boxa S3 oraz technologii w nim zawartych. Sam przetwornik cyfrowo-analogowy oparty jest na układzie Cirrus Logic CS4344. Jest to tak naprawdę dość rzadko spotykany układ, dlatego zapytałem o taki akurat wybór producenta:
„Ten sam układ został również zastosowany w modelu MaiA S3, na którym opiera się Uni Box S3. Wykorzystaliśmy go w wielu produktach marki Pro-Ject. Jest to doskonały układ o wysokiej wydajności, a dzięki doświadczeniu w pracy z nim i doskonałym wynikom, jakie osiągamy, nadal go stosujemy.
DAC to zawsze coś więcej niż tylko chip, a jego wydajność zależy od kompletnego projektu i układu płytki drukowanej. W tym przypadku mamy do czynienia z doskonałym projektem, który odzwierciedla nasze podejście do projektowania sprzętu hi-fi, z którego znana jest firma Pro-Ject.”

