To nie są małe kolumny, które w jakiś sposób chcą udawać duże, one w jakiś sposób kompletnie pomijają tego typu rozważania. Środek pasma jest przy tym faktycznie pół kroku w stronę ocieplenia, ale też zachowuje przy tym odpowiednią rozdzielczość. Słychać tutaj wszystkie zalety przetworników celulozowych, lecz jednocześnie brzmienie jest w taki sposób „ustawione”, że bardzo dobrze, wyraźnie podany jest zakres wyższego środka bez jego niepotrzebnego eksponowania.
Ophidian Mojo 2 – kilka słów tytułem podsumowania
Podejdę do tematu tym razem już wyjątkowo z innej strony. Mojo 2 to są takie kolumny, których z jednej strony po prostu bardzo dobrze się słucha. A z drugiej zaś mogą one sprawić chociażby recenzentowi nieco psikusa. W sensie takim, że jest to jednak konstrukcja nieco inna od większości kolumn podstawkowych na rynku. I przez to też oferująca brzmienie, które w sumie może całkiem nieźle zaskoczyć. Jest to jednocześnie też bardzo dobry przykład na to, jak bardzo zróżnicowanie na rynku kolumn głośnikowych jest tak naprawdę potrzebne. To są jedne z tych kolumn, których im dłużej się słucha, tym bardziej się je docenia.
Można do tego też podejść w sumie przewrotnie i stwierdzić też, że mogą one już na początku zrobić niezłe wrażenie. Z jakiej strony by jednak nie patrzeć, jest to po prostu niezwykle udana konstrukcja. A żeby było w sumie zabawniej, to jej największą zaletą nie jest wcale ani bas, ani nawet scena. Te są bardzo dobre. Ophidian Mojo 2 oferują tak naprawdę bardzo dobry wgląd w nagranie, mają wszystkie cechy, które monitor w tej cenie mieć powinien. Jednakże podają to przy tym w takiej formie, że chce się nam słuchać muzyki. Jednocześnie dedykowałbym brytyjskie kolumny nie tylko tym, którzy szukają po prostu dobrych głośników w niewielkiej formie. Ale także – a może nawet przede wszystkim tym – którzy oczekują brzmienia entuzjastycznego, które jednak nie popada w jakikolwiek sposób ani w jaskrawość, ani też nie ma żadnych cech, które wykluczałyby jakiekolwiek gatunki muzyczne. Świetnie brzmi na nich zarówno Fleetwood Mac, jak bardziej szalone gatunki, z Limp Bizkit włącznie. Pozwolę sobie na jeszcze jedną refleksję – to bardzo dobre kolumny, które same w sobie zapewnią (w małych i średnich pomieszczeniach) dobry bas. A przy tym świetnie zgrają się z wyższej klasy subwooferami, tymi w obudowach zamkniętych. Gorąca rekomendacja.
Adam Kiryszewski
Cena: 7000 PLN / para
Dystrybutor: 21Distribution https://21distribution.pl/
