Matrix Audio MS-1 – recenzja

Matrix Audio MS-1 – budowa i kilka (ciekawych) detali konstrukcyjnych

Tym razem kwestie wyglądu zostawmy na nieco później. I zacznijmy bardziej od środka, czy też raczej – od tyłu. Otóż, jak już wspomniałem, MS-1 to przetwornik zintegrowany ze streamerem. Ale to także przedwzmacniacz, aczkolwiek tutaj trzeba pewną kwestię wyjaśnić. Nie jest to przedwzmacniacz w rozumieniu stereotypowym, bo wszystkie sygnały analogowe są konwertowane do postaci cyfrowej. Przy czym sam już format, do jakiego odbywa się konwersja – można wybrać z samej aplikacji MA Remote. I może to być nie tylko PCM 25bity/384 kHz, ale też DSD 256. A jeżeli zaś chodzi o różnice pomiędzy wersją „zwykłą” oraz wersją „Pre” to producent odpisał mi tak:

„Zasadniczo, różnice są w analogowych częściach MS-1 i MS-1 Pre i jest to dodanie regulacji głośności oraz przedwzmacniacza. Ponieważ regulacja głośności zajmuje dużo miejsca na płytce DAC, MS-1 Pre nie używa kondensatorów Mundofa”

Dochodzimy w ten sposób do kolejnej ciekawej cechy konstrukcyjnej nowego źródła Matrixa. Otóż kondensatory, o których producent wspomina, to białe kondensatory sprzęgające Mundorfa:

„Dwa białe kondensatory Mundorfa to kondensatory sprzęgające na wyjściu”

Jednocześnie, bardziej spostrzegawczy zauważą tutaj, iż producent wspomina, że nie używa ich w wersji Pre. Oznacza to, że można wersję bez przedwzmacniacza analogowego traktować jako wersję poniekąd lepszą, może mniej funkcjonalną – ale za to zbudowaną bardziej purystycznie. Ogólnie kondensatory Mundorfa znajdziemy także w zasilaczu. A ten jest także ciekawy, bo MS-1 to urządzenie zbudowane w konfiguracji dual-mono, jednakże właśnie z jednym istotnym odejściem od tego schematu. Oddajmy znowu głos producentowi:

„Oczywiście, MS-1 to konstrukcja w pełni dual-mono. Zarówno w części cyfrowej, jak i analogowej. Jak możemy zobaczyć, przetworniki cyfrowo-analogowe są umieszczone po lewej i prawej stronie urządzenia na osobnych płytkach PCB i sygnały audio są wysyłane do układów DAC w formie różnicowej. Sygnały analogowe mają postać różnicową aż do wyjścia. Dwa transformatory toroidalne nie są dla lewego i prawego kanału, ale jeden dla sekcji cyfrowej, drugi zaś dla analogowej”.

I to właśnie w zasilaniu jest pewne odejście, albo też nieco dowolna interpretacja określenia „dual-mono”. Bo o ile transformatory są faktycznie dwa (i to dość duże), to już nie zasilają one osobno lewego i prawego kanału. Bo podział jest zrobiony na zasadzie sekcji cyfrowej i analogowej. A nie względem kanałów. Natomiast od siebie dodam, że mając do dyspozycji „tylko” dwa transformatory, to taka akurat decyzja producenta jak najbardziej ma sens. Bo lepiej jest mieć izolację pomiędzy sekcjami cyfrową i analogową aniżeli pomiędzy samymi kanałami w źródle. Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że już w samym zasilaczu producent zastosował bardzo dobre elementy. Mowa o kondensatorach Munforfa z serii M-Lytic AG (pięć po 10000 uF każdy).

Zasilanie to oczywiście jedno, natomiast wróćmy na chwilę na tylną ściankę. Oprócz wspomnianych wejść analogowych znalazło się na niej naprawdę sporo innych złącz. Zaczynając od tych analogowych: jest jedno XLR, jedno RCA oraz jedno RCA przeznaczone dla gramofonu (do tego gniazda przypisane jest też złącze uziemienia). Wejścia cyfrowe są podzielone na dwie grupy. Pierwsza z nich to bardziej klasyczne gniazda – czyli dwa wejścia koaksjalne, jedno TosLink wejście i wyjście I2S oraz wejście USB Audio. Do tego mamy drugą grupę wejść, gdzie znalazły się dwa wejścia USB-A dla pamięci masowych, wejście LAN oraz – co ciekawe – wejście SFP (czyli na wkładkę optyczną). W tej pierwszej grupie wejść jest jeszcze gniazdo BNC do podłączenia zewnętrznego zegara wzorcowego. I o ile jest też wiele tańszych urządzeń, które umożliwiają podłączenie zegara 10 Mhz, to warto zwrócić uwagę na to, jak do tematu podchodzi sam producent. Wei Cao z Matrix Audio opisał mi to tak:

„W systemie audio bardzo ważne jest posiadanie precyzyjnych i wysoce zsynchronizowanych sygnałów zegara. Zwłaszcza gdy wiele urządzeń w systemie obsługuje zewnętrzne wejście zegara. Poprawa będzie bardziej znacząca, gdy wiele urządzeń korzysta z tego samego źródła zegara. Jak wszyscy wiemy, wszystkie urządzenia cyfrowe potrzebują sygnałów zegara, cyfrowy strumieniowy odtwarzacz audio, przetwornik cyfrowo-analogowy, przełącznik sieciowy itp. SC-1 to nie tylko precyzyjny zegar, ale co ważniejsze, jego 4 porty wyjściowe działają synchronicznie z jednym źródłem zegara. Ludzie zazwyczaj skupiają się tylko na szumie fazowym źródła zegara. SC-1 bez wątpienia oferuje wyjątkowy szum fazowy, ale bardzo ważna jest również funkcja synchronicznego wyjścia z unikalnego źródła zegara. Dzięki dodaniu zegara SC-1 i przełącznika sieciowego SS-1 Pro do systemu audio można uzyskać słyszalne ulepszenia.”