A jeżeli zaś chodzi o same tryby, w jakich może pracować Zen Stream – to jest ich kilka, a konkretnie pięć. Wybiera się je poprzez znajdujący się z tyłu przełącznik, to właśnie do niego dedykowany jest jakże charakterystyczny, pomarańczowy mini-śrubokręt, jaki znajdziemy w pudełku.
Pierwszym trybem jest tryb „All-In-One”, czyli taki, w którym wszystkie funkcje urządzenia są aktywne. W szczególności to właśnie w tym ustawieniu możemy dokonać zarówno konfiguracji urządzenia, jak i tutaj będziemy mieli dostęp do zintegrowanego z oprogramowaniem odtwarzacza. Strona, a w zasadzie podstrony z konfiguracją są czytelnie opisane, mamy do dyspozycji szybką konfigurację „krok po kroku”, a także kontrolę nad bardziej zaawansowanymi aspektami działania. Jeszcze warto wspomnieć o tym, że producent zadbał tutaj o to, aby można było aktualizować oprogramowanie przez sieć. Tutaj możemy nawet włączyć dostęp do kanału beta. Jest to jeden z tych aspektów, który odróżnia propozycję iFi od wywodzących się ze świata DIY rozwiązań bazujących na rożnych wersjach RPi 4 – tutaj wszystko odbywa się w sposób zautomatyzowany. A jedyna interakcja użytkownika, jaka jest wymagana, to zatwierdzenie nowej aktualizacji.
Drugi tryb działania (przełącznik z tyłu w pozycji nr. 2) to tryb dedykowany dla Roona. W tym przypadku mała podpowiedź – aby uruchomić pełne możliwości Zen Streama w tym trybie (i korzystając z wyjścia USB) w zakresie częstotliwości próbkowania, należy w Roonie pod „DEVICE INFO” kliknąć na „Configure device” aby zmienić tryb wyjścia Zen Stream z S/PDIF na USB. Zostaniemy wtedy przekierowani na stronę konfiguracyjną, na której będziemy mogli to zrobić.
Po przestawieniu przełącznika w tryb numer 3 – jedyną dostępną funkcjonalnością będzie Tidal Connect. Ten tryb może być przydatny, jeżeli będziemy chcieli „na szybko” uruchomić odtwarzanie muzyki przez streamer iFi, bo de facto wystarczy podłączyć go do sieci kablem LAN i uruchomić aplikację Tidala na którymś z urządzeń podłączonych do tej samej sieci.
Najciekawszą jednak i jednocześnie najrzadziej spotykaną funkcjonalnością będzie tryb dostępny pod pozycją numer cztery. Tryb ten nazywa się NAA, co oznacza skrót od „Network Attached Mode”. Ta konkretna funkcja odróżnia ten streamer od wielu innych, nierzadko znacznie droższych urządzeń tego typu. I jest przy tym kierowana do bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy chcą skorzystać z najlepszego obecnie, programowego rozwiązania w zakresie autorskich filtrów cyfrowych (czy też upsamplingu, resamplingu – w zależności od tego, jak się na to spojrzy), jakie jest dzisiaj dostępne. Mowa oczywiście o programie Signalyst HQPlayer, który zdobył sporą popularność pośród wielu użytkowników – i to nie bez powodu. W skrócie, HQPlayer to bardzo, ale o bardzo zaawansowany filtr cyfrowy, upsampler i modulator, który ma za zadanie poprawić jakość brzmienia przetwornika, jaki już mamy poprzez „przeniesienie” przetwarzania sygnału z układu DAC do – posiadającego zazwyczaj większe możliwości obliczeniowe – komputera. HQPlayer ma teraz zaimplementowaną integrację z Qobuzem i może przesyłać sygnał cyfrowy bezpośrednio do urządzenia typu NAA. Czyli w tym przypadku właśnie do Zen Streama. Innymi słowy, Zen Stream zwalnia nas z konieczności posiadania kolejnego, „komputerowego” ogniwa pomiędzy hostem HQP a przetwornikiem cyfrowo-analogowym. Bo do tego ostatniego podłączamy właśnie streamer iFi, unikając w ten sposób wszystkich zakłóceń, jakie mogłoby pochodzić od podłączonego poprzez USB komputera.

