Taka cena (1999 zł) pozycjonuje go cenowo nieco powyżej różnych, wywodzących się zazwyczaj ze świata DIY, wariacji na temat RPi. A jednocześnie wciąż sporo poniżej innych streamerów działających tylko w domenie cyfrowej. Dla przykładu droższy streamer ze stajni iFi Audio, czyli Neo Stream (aczkolwiek z wbudowanym przetwornikiem, no i będący laureatem prestiżowej nagrody EISA) to już wydatek rzędu 6299 PLN. Najnowsza propozycja (w całości „cyfrowy”) marki Matrix Audio, czyli Element S – także będzie kosztował sporo powyżej kwoty 5 tysięcy złotych. Produkt Matrixa do kolorowego ekranu dorzuca nam jednocześnie konfigurowalne wyjście I2S. I jeszcze tak dla pełniejszego zobrazowania: RPi z dedykowanym do audio modułem HAT będzie kosztować w sumie niewiele mniej od recenzowanego tutaj streamera. A to z kolei oznacza, że – przynajmniej na papierze – ta konkretna propozycja od iFi Audio w zakresie strumieniowania audio wygląda nad wyraz korzystnie. I powinna zainteresować nie tylko wszystkich tych, którzy chcą dodać funkcje związane ze strumieniowaniem audio do swoich przetworników. Ale może być też szczególnie ciekawa dla tych, którzy szukają dedykowanego, cyfrowego transportu audio w naprawdę rozsądnej czy okazyjnej wręcz cenie.
No i niewątpliwie pojawi się tutaj jeszcze inna, jakże istotna kwestia. Otóż ktoś mógłby powiedzieć, że przecież wszystkie transporty cyfrowe przesyłają dane, które są zero-jedynkowe, czyli cyfrowe w swojej naturze. I, tutaj przez implikacje, wszystkie będą brzmieć tak samo. Ale czy na pewno? Zanim jednak odpowiemy na to konkretne pytanie – przyjrzyjmy się temu, co Zen Stream kryje w swojej niewielkiej obudowie. Bo jeżeli faktycznie okaże się, że jednak różne w brzmieniu są, to przynajmniej będziemy wiedzieli, z czego mogą się brać.
iFi Audio Zen Stream – platforma sprzętowa
O ile sercem platformy obliczeniowej w tym urządzeniu jest 64-ro bitowy procesor ARM Cortex, to tutaj w zasadzie podobieństwa pomiędzy Zen Stream, a mikrokomputerami z rodziny RPi się kończą. A to dlatego, że praktycznie wszystko dookoła tej sekcji „komputerowej” – jest dedykowane i zaprojektowane z myślą o audio. Przykładowo wyjścia USB i S/PDIF do których podłączymy przetwornik cyfrowo-analogowy są w pełni filtrowane. Zacytujmy fragment maila, jaki otrzymałem od producenta:
„System Active Noise Cancellation II jest użyty na szynie zasilającej 5V portów USB. Redukuje to poziom szumów w sposób podobny, jak robimy to w przypadku naszych zasilaczy. Wyjście S/PDIF posiada technologię iPurifier, która retaktuje sygnał dla osiągnięcia jak najmniejszych zniekształceń typu jitter.”
Odpowiednia filtracja wyjść cyfrowych to oczywiście jedno, natomiast fakt, że zarówno wyjście USB, jak i S/PDIF są taktowane z zegara typu femto – to drugie. I już te dwa aspekty mocno odróżniają Zen Stream od wielu tańszych, i jakby nie patrzeć, bardziej improwizowanych rozwiązań. Dodatkowo w urządzeniu znalazła się cała masa innych dedykowanych elementów takich, jak chociażby nisko-szumne regulatory napięcia (LDO) o wysokim współczynniku eliminacji przydźwięków zasilania (PSRR), czy cewki z niskim ESR (czyli o niskiej oporności dla prądu stałego). Producent zresztą nie tyle, że nie ukrywa tego, jak jego urządzenie jest zbudowane, co wręcz chwali się tym, co konkretnie znajduje się w jego wnętrzu. A to z kolei zasługuje jak najbardziej na wyrazy uznania, bo wszystko jest przejrzyście wyłożone na zasadzie „kawa na ławę”. Część sprzętowa to jedno, natomiast oprogramowanie i to, co ono umożliwia – to oczywiście druga strona medalu. I to tutaj właśnie sprawy zaczynają wyglądać naprawdę ciekawie.
Funkcjonalność – w tej cenie – poza konkurencją
iFi Audio Zen Stream to, jak wielokrotnie zaznaczyłem, transport cyfrowy. Oznacza to między innymi, że nie posiada wbudowanego przetwornika cyfrowo-analogowego, który dokonywałby konwersji sygnału audio z postaci cyfrowej na analogową. W zasadzie jest tylko jeden scenariusz, w którym Zen Stream zaingeruje w jakikolwiek sposób w przesyłany przezeń sygnał. Otóż będzie to mieć miejsce, kiedy w trybie (o tym już za chwilę) All-In-One ustawimy tryb kontroli głośności na „Software” i będziemy korzystać z odtwarzacza, który jest zintegrowany w oprogramowaniu Zen Streama i dostępny z poziomu przeglądarki (ifi.local). W odtwarzaczu tym znajdziemy slider do regulacji głośności poprzez który – po jego aktywacji (czyli ustawieniu „Volume control” na ”Software”) – będziemy mogli dokonywać regulacji głośności w domenie cyfrowej.

