Cambridge Audio EXN100 to najnowszy odtwarzacz sieciowy znanej brytyjskiej marki. Należy on, jak sama nazwa wskazuje, do serii EXN znajdującej się pomiędzy popularnymi znanymi urządzeniami o oznaczeniu CX a wciąż flagową w ofercie producenta linią Edge. Jednocześnie do nowej serii mającej w nazwie „XN” zaliczają się de facto dwa urządzenia, czyli wzmacniacz zintegrowany EXA100 oraz będący przedmiotem właśnie tejże recenzji streamer o dość podobnej w sumie nazwie. Przy czym o ile sam producent jest u nas ogólnie dobrze znany, to warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że ma on też całkiem spore, bo w sumie nabyte przez lata doświadczenie, jeżeli chodzi o odtwarzacze strumieniowe. Pierwszym tego typu urządzeniem, które zdobyło większą popularność był z pewnością model CXN. Jednocześnie to pierwsze urządzenie strumieniujące spod marki Cambridge Audio było same w sobie niezwykle ciekawe z technologicznego punktu widzenia. A to dlatego, że korzystało ono z nieco mniej popularnego układu przetwornika cyfrowo-analogowego, bo producent z Londynu (tak, Cambridge Audio ma swoją aktualną siedzibę, co ciekawe, w Londynie) użył w pierwszej wersji streamera CXN układu firmy Wolfson. Ale w sumie też to nie sam przetwornik był w nim najciekawszy, a de facto układ filtru cyfrowego, który opierał się na rozwiązaniu firmy Anagram Technologies, a konkretnie na filtrze ATF2 dokonującym upsamplingu do częstotliwości 384 kHz zrealizowanym na układzie DSP firmy Analog Devices.
Wspominam o tym dlatego, że swoją uzasadnioną renomę, jeżeli chodzi o źródła strumieniujące Cambridge Audio zbudował właśnie poprzez pierwszą wersję streamera CXN. Jeszcze ciekawszym będzie tutaj fakt, że druga wersja tego urządzenia oznaczała dla tego producenta rezygnację zarówno z przetwornika marki Wolfson, jak również z zaawansowanego – oczywiście jak na tamte czasy – układu resamplera. I też przejście na mniej lub bardziej, ale jednak popularne układy marki ESS. W tym momencie chciałbym odnieść się właśnie do konstrukcji urządzeń strumieniujących oraz przetworników cyfrowo-analogowych w nieco szerszym kontekście. Otóż warto w kontekście recenzowanego w tej recenzji urządzenia wspomnieć o tym, że zastosowanie w źródle cyfrowym takiego, a nie innego układu konwertera jeszcze w sumie o niczym nie świadczy. A już tym bardziej o finalnym rezultacie sonicznym. A to dlatego, że w przypadku zdecydowanej większości tych układów kluczowym czynnikiem będzie ich konkretna aplikacja już w samym urządzeniu.
Warto też dodać, że w szczególności tyczy się to przetworników cyfrowo-analogowych, a zatem też i streamerów posiadających właśnie analogowe wyjście (a zatem też wbudowany układ DAC) opartych właśnie o układy firmy ESS Technologies. Bo te ostatnie potrafią zagrać w bardzo szerokim spektrum ogólnie pojętej jakości brzmienia. I efekty mogą być zarówno co najmniej średnie, jak i doprawdy znakomite. Czego doskonałym przykładem niech będzie chociażby recenzowany jakiś czas temu Moon 791, który w zasadzie nie miał ani jednej złej cechy, którą co poniektórzy mogliby przypisać właśnie do układów marki ESS Technology. Wspominam o tym nie bez kozery dlatego, że EXN100 to de facto kolejny streamer Cambridge Audio, jaki oparty jest właśnie o układ ESS, a dodatkowo producent szczyci się właśnie tym, że mocno zoptymalizował jego aplikację w tym konkretnym już urządzeniu.
A ponieważ ogólnie wiadomo, że wszystkie odtwarzacze sieciowe Cambridge Audio począwszy od pierwszego modelu CXN były naprawdę udane, to oczekiwania wobec najnowszego modelu EXN100 nawet nie tylko mogą, ale nawet jak najbardziej powinny być spore. Urządzenie kosztuje na tę chwilę nieco ponad 8 tyś złotych, więc znajduje się też w takim przedziale, gdzie konkurencja jest już całkiem spora. Dlatego też postaramy się odpowiedzieć nie tylko na pytanie, jak najnowszy EXN100 wypada w swoim przedziale, ale też jak brzmi tak całościowo, także w kontekście potencjalnych zestawień z pozostałymi elementami toru, co w sumie będzie dla wielu nie mniej ważne.
