Do tego wszystkiego jeszcze oczywiście powrócimy już w opisie samego brzmienia, natomiast jest jeszcze kilka dość istotnych kwestii technicznych, jeżeli chodzi o recenzowane urządzenie na jakie trzeba zwrócić uwagę. Oferuje ono wyjście zarówno RCA, jak i zbalansowane XLR, przy czym producent potwierdził mi, że tor wyjściowy jest w przypadku złącz XLR w całości zbalansowany. Zastosowano też oscylator kwarcowy o niskim poziomie szumów fazowych, co powinno się przełożyć na niski jitter.
Zapytałem też o zastosowanie najnowszego modułu StreamMagic w jego już czwartej odsłonie i tego czy będzie on miał wpływ na samo brzmienie:
Jakość samego audio będzie zależeć oczywiście od układów otaczających moduł strumieniowania. Jednakże jego zwiększona moc obliczeniowa oznacza, że możemy dostarczyć lepsze doświadczenie użytkownika a przy tym wspierać gęstsze kodeki oraz formaty plików, co oczywiście będzie przekładać się na lepsze brzmienie.
Faktycznie, mamy tutaj wsparcie dla odtwarzania PCM aż do 768 kHz oraz DSD aż do DSD512 zarówno w trybie USB DAC, jak i lokalnych zasobów (także po UPnP). Do tego jest aptX-HD poprzez Bluetooth, ale nas w sumie bardziej powinno interesować tutaj właśnie wsparcie dla gęstszych formatów bezstratnych. Jest oczywiście Tidal Connect, Spotify Connect oraz odtwarzanie przez Roona. I to wszystko bardzo dobrze działa w praktyce. Nic się znienacka nie wiesza, urządzenie nie znika nagle (co nadaj się zdarza w niektórych streamerach), czuć po prostu, że Brytyjczycy stanęli na wysokości zadania dopracowując praktycznie każdą funkcjonalność, jaką zaimplementowali.
Ostatnią kwestią, jaka wymaga osobnego omówienia jest regulacja głośności. Otóż jest ona zrealizowana w domenie cyfrowej. A konkretnie już w samym układzie przetwornika. Dlatego też zapytałem inżynierów Cambridge Audio także o to, jak taka regulacja wypada w praktyce i czy zachowuje ona rozdzielczość sygnału także przy niższych poziomach. Odpowiedź była twierdząca:
Cały zakres głośności może być z powodzeniem używany. Stopień regulacji głośności korzysta z przetwarzania o bardzo wysokiej rozdzielczości i jego wpływ jest porównywalny do analogowej regulacji dalej w torze.
To oczywiście najlepiej będzie sprawdzić w praktyce, dlatego pora już przejść do opisu samego brzmienia.
Cambridge Audio EXN100 – brzmienie
Opis brzmienia tego akurat źródła cyfrowego chciałbym zacząć od pewnej analogii oraz w sumie także i dygresji. A również od odniesienia się do recenzji jeszcze innego urządzenia, a konkretnie Moona 791, która pojawiła się na hifizone.pl mniej więcej w połowie zeszłego (2024) roku. Słuchając Cambridge Audio EXN100 szybko nadeszła mnie refleksja odnośnie pewnej zastanawiającej prawidłowości w ogólnie pojętym audio. Wspominałem o niej już nie raz, natomiast jest to de facto na tyle istotne, że pozwolę sobie wspomnieć o niej po raz kolejny, ponieważ w kontekście tego akurat urządzenia brytyjskiej marki jest to naprawdę ciekawe.

