iFi Audio GO pod – recenzja

iFi Audio GO pod

iFi Audio GO pod to, cytując producenta, „para nadających się do noszenia wzmacniaczy z przetwornikami cyfrowo-analogowymi skonstruowana tak, aby uczynić Twoje wyższej klasy słuchawki dokanałowe bezprzewodowymi”. Określenie nieco może skomplikowane, zatem ujmijmy to jeszcze inaczej. Otóż GO pod to para urządzeń, które łączymy z naszymi słuchawkami, zamiast łączyć je za pomocą kabla z przenośnym odtwarzaczem typu DAP (Digital Audio Player) czy też wzmacniaczem słuchawkowym. Uzyskujemy w ten sposób oczywistą zaletę wynikającą z przejścia na transmisję bezprzewodową, a zatem wygodę wynikającą z braku kabli. Bo GO pod (a w zasadzie pody, bo jest ich przecież para) integruje już w sobie całą potrzebną do odtwarzania muzyki elektronikę, łącznie z tą odpowiedzialną za stabilną transmisję bezprzewodową. Jednocześnie – o ile oczywiście wierzyć zapewnieniom producenta – w dalszym ciągu zachowujemy wysoką jakość brzmienia, którą do tej pory zapewnić mogło jedynie połączenie „po kablu”.

W tym momencie chciałbym zatrzymać się na moment i wytłumaczyć, czym ten jakże interesujący produkt od iFi Audio tak naprawdę jest. Otóż parę lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze wyższej klasy przenośne urządzenia audio, ludzie zaczęli korzystać z coraz to lepszych słuchawek dokanałowych typu IEM (in-ear monitor) podłączonych do coraz to bardziej wyszukanych odtwarzaczy przenośnych. I to nierzadko za pomocą specjalnie dobranego do takiej kombinacji kabla. Takie zestawy oferowały (i oferują nadal) doskonałe brzmienie, często będące w stanie konkurować nawet z bardzo dobrymi biurkowymi torami słuchawkowymi. Jednakże, bądźmy szczerzy, kombinacjom tym brakowało jednej rzeczy – prawdziwego komfortu wynikającego z braku przewodów. Nieco później pojawiła się kolejna nisza na rynku. Czyli wszystkie te bardziej ambitne dokanałowe słuchawki bezprzewodowe, z modelami określanymi jako TWS (True Wireless) włącznie.

Wielu producentów słuchawek wsiadło do tego pociągu z napisem TWS. I to wielu tak znanych, chociażby niemiecki Sennheiser, czy japoński Final. A jednocześnie rola przenośnych odtwarzaczy typu DAP jakby się nieco zmniejszyła. Albo inaczej to obrazując: zmienił się sposób ich używania. Oczywiście, jeżeli ktoś posiada najwyższej klasy „przewodowe” słuchawki (dokanałowe) i chce z nich uzyskać maksimum ich potencjału, a jednocześnie mieć zestaw, który wciąż można zabrać na wakacje, czy do biura – to dalej jest to jedna z logicznych opcji. Jednakże co, jeżeli moglibyśmy użyć naszych drogich i przecież często świetnie brzmiących słuchawek typu IEM w sposób bezprzewodowy? I na dodatek niespecjalnie rezygnując z wysokiej jakości brzmienia, jaką one oferują?

I w tym oto momencie pojawia się GO pod. Należy on w sumie to zupełnie nowej niszy urządzeń, których świat audiofilski jeszcze do tej pory w sumie nie widział. Ten akurat produkt brytyjskiej marki może być też postrzegany jako bardzo ciekawe rozwiązanie pewnego „problemu”, jaki powstał w sumie całkiem niedawno. Otóż jest wiele osób, które posiadają wspomniane powyżej zestawy typu DAP/IEM i kupili także słuchawki typu TWS wyższej klasy. I niech teraz Państwo zgadną, z czego ci ludzie częściej korzystają? W czasach, kiedy telefony stają się coraz lepsze, z coraz to nowszymi kodekami i kiedy serwisy strumieniujące są na porządku dziennym można z łatwością zrozumieć jedną rzecz. A konkretnie to, że tak naprawdę nisza dla urządzeń takich, jak GO pod jest de facto większa, niż się wydaje.

iFi Audio GO pod

Zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że jest to w końcu iFi Audio i GO pod ma wiele ciekawych rozwiązań, których moglibyśmy się spodziewać właśnie po tym producencie. Posiada chociażby nowy układ Qualcomm QCC5144, który wspiera Bluetooth 5.2 oraz kodek LDAC. Ale to nie wszystko, bo GO pod ma też dedykowane przetworniki cyfrowo-analogowe, czyli po jednym na w każdym z nich (czyli de facto osobne na każdy kanał). Możemy nawet zmieniać ustawienia filtru cyfrowego. No i nie zabrakło też całej masy dedykowanych specjalnie do audio elementów. W ten oto sposób, za 1799 złotych możemy sprawić, że nasze ukochane słuchawki staną się naprawdę bezprzewodowe. I to nie tracąc przy tym w jakiś znaczący sposób na jakości dźwięku, którą do tej pory mogło zapewnić jedynie połączenie przewodowe. Wygląda to niewątpliwie obiecująco, aczkolwiek niekoniecznie tanio. Jednakże dla wielu ta propozycja od iFi Audio będzie z pewnością niezwykle interesująca, dlatego przyjrzyjmy się jej z bliska.

Budowa i funkcjonalność

iFi Audio GO pod składa się tak naprawdę z trzech elementów: dwóch (lewego i prawego) „podów” bezpośrednio podłączanych do słuchawek oraz etui, w którym możemy wspomniane słuchawki przechowywać oraz ładować same pody. Zacznijmy od tych ostatnich dwóch elementów – są to małe urządzenia, które bezpośrednio łączymy z naszymi słuchawkami. Możemy to zrobić zarówno za pomocą złącz MMCX, 0.78mm, jak i 2-pinowych, ponieważ w zestawie są trzy wersje przedłużek łączących właściwe elementy z elektroniką ze słuchawkami. Przedłużki te są z kolei wykonane z elastycznego materiału nieco przypominającego gumę. I o ile mogą się początkowo wydawać nieco sztywne, to proszę mi wierzyć, ich elastyczność jest dokładnie taka, jaka być powinna, nawet jeżeli chcemy podów używać przez dłuższy okres czasu. Najważniejszym jest tutaj to, aby odpowiednio dopasować samo umiejscowienie i słuchawek i podów względem ucha – i wtedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku.