iFi Audio GO pod – recenzja

Dwie rzeczy powinny nas w tym miejscu zainteresować. Pierwsza będzie dość oczywista – to rozdzielenie całego urządzenia, w zasadzie urządzeń (podów) na poszczególne sekcje. A drugą będzie to, że GO pody korzystają z elementów, które nie są wcale tak często spotykane w bezprzewodowym przenośnym audio. Jak wspomniałem już wcześniej – wybór przetworników cyfrowo-analogowych padł na układy marki Cirrus Logic. W takim akurat wyborze można doszukiwać się jeszcze innej cechy wspólnej dla wielu urządzeń mających logo iFi Audio. Otóż o ile większość firm w branży audio zazwyczaj skłania się ku układom DAC firm ESS Technology lub Asahi Kasei Microsystems (AKM) – to producent z brytyjskiego Southport używa układów Burr-Brown (lub Texas Instruments, w zależności od tego, jak są desygnowane) albo – tak, jak w przypadków GO poda – przetworników firmy Cirrus Logic. W obu przypadkach mamy do czynienia z interesującymi układami, ale też niemniej ważne jest to, w jaki sposób są one zaimplementowane, bo tutaj mamy chociażby specjalizowany układ zegara. Mike z iFi Audio tłumaczy to tak:

„Zegar użyty w sekcji cyfrowej to audiofilskiej klasy precyzyjny zegar, zaprojektowany, aby usunąć zakłócenia typu jitter i zapewnić ultra-niskie zniekształcenia i wysoki zakres dynamiki. To jedna z głównych cech, która odróżnia GO pody od innych słuchawek typu True Wireless”

A jeżeli już jesteśmy przy części przetwornika cyfrowo-analogowego, to warto przy tym wspomnieć, że mamy tutaj także możliwość wyboru ustawień filtra cyfrowego:

„Ustawienia filtra cyfrowego są częścią funkcjonalności pary układów DAC Cirrus Logic Master HiFi użytych w każdej parze GO podów. Aby dać użytkownikom dostęp szerokiego zakresu opcji filtra cyfrowego, udostępniliśmy te opcje poprzez aplikację GAIA Client. Użytkownicy mają dostęp do opcji „Slow/Fast Roll-Off”, ustawienia „Minimum/Linear Phase”, oraz do ustawienia „Bit-Perfect”. To pozwala na sumarycznie pięć możliwych kombinacji ustawień, pozwalając użytkownikom na dokładne dostrojenie GO podów do ich preferencji.”

iFi Audio GO pod

Jak więc widzimy, sekcja cyfrowa w GO podach pozwala nam – w sposób typowy dla iFi Audio – na pewne dostosowanie jej działania, co może być w niektórych sytuacjach przydatne. Wrócimy do tego jeszcze nieco później, bo jest jeszcze jedna rzecz, o jakiej warto wspomnieć. To regulacja głośności, która jest zrealizowana – jak zapewne co poniektórzy zdążyli już zgadnąć – w domenie analogowej. Producent tłumaczy to w następujący sposób:

„GO pod korzysta ze sprzętowej regulacji głośności. GO pod nie polega na programowej regulacji głośności w podłączonych urządzeniach, która mogłaby mieć szkodliwy efekt na rozdzielczość sygnału audio. Zamiast tego, ustawiając głośność na podłączonym urządzeniu kontrolujemy poziom głośności w DACu, a nie w telefonie, tablecie, czy komputerze.

Kiedy podłączymy GO poda do większości urządzeń źródłowych, GO pod wymusi na tych urządzeniach, aby wysyłały maksymalny poziom sygnału, aby uniknąć pogorszenia rozdzielczości, wtedy poziom głośności pokazany na tym urządzeniu tak naprawdę pokaże wewnętrzne, analogowe ustawienie poziomu głośności w GO podzie. Proszę wziąć pod uwagę, że są pewne rzadkie sytuacje, w których ta funkcja może nie mieć zastosowania, dla przykładu w urządzeniach z systemem Android, kiedy ustawienie developera „Disable Absolute Volume” będzie włączone”.

iFi Audio GO pod

I to właśnie w regulacji głośności widziałbym jeden z najciekawszych technicznych aspektów, jakie możemy w GO podzie znaleźć. Bo jest też tak, że zdecydowana większość słuchawek typu TWS, czy generalnie urządzeń audio działających poprzez Bluetooth – jednak manipuluje mocno sygnałem w domenie cyfrowej. A przez to nierzadko znacząco pogarsza jego rozdzielczość przy normalnych poziomach odsłuchu. Podsumowując zatem – mamy w tym jakże ciekawym urządzeniu stworzonym przez Brytyjczyków całą masę ciekawych i zarazem dobrze przemyślanych rozwiązań technicznych. I to na dodatek rozwiązań takich, które powinny się bezpośrednio przełożyć na brzmienie.

GO pod w praktyce – żywotność baterii, sterowanie oraz rozmowy głosowe

Zacznijmy od czasu pracy na baterii – możemy spodziewać się od 5 do 8 godzin odtwarzania na jednym, pełnym naładowaniu podów. I też tego, że wspomniana wcześniej, całkiem spora, bateria o pojemności 1500 mAH powinna zapewnić do 35 godzin działania, jeżeli naładujemy ją do pełna. W tym momencie mogę potwierdzić, że możliwym uzyskanie ponad 30 godzin na jednym pełnym naładowaniu etui, zatem deklaracje producenta pokrywają się tutaj z rzeczywistością. Mamy też funkcję automatycznego wyłączenia, którą zaimplementowano w samych podach. Kiedy są one nieużywane i znajdują się poza etui – wyłączą się one samoczynnie, aby uniknąć niepotrzebnego rozładowywania baterii. A jeżeli zaś o samo etui chodzi – posiada ono możliwość ładowania bezprzewodowego (indukcyjnego) w standardzie Qi.