Jednakże to, co jest tak naprawdę najbardziej interesujące, to sama konstrukcja wzmacniacza. A także filozofia, jaka za tą konstrukcją stoi. O tą właśnie kwestię zapytałem inżynierów firmy Roksan i dostałem taką oto odpowiedź:
Każde urządzenie z serii Caspian ma oferować bezkonkurencyjny stosunek jakości do ceny w momencie wprowadzenia na rynek. Celem było wprowadzenie tej filozofii z funkcjonalnością na miarę 21 wieku. Doszło do całościowej modernizacji z wykorzystaniem naszej filozofii przejrzystego projektowania Monitor Audio Group tak, aby ocenić każdy element i przedstawić rynkowi bardzo dobrą propozycję, która wciąż będzie godnym urządzeniem z serii Caspian.
Oczywiście to bardzo ogólne wytłumaczenie, dlatego zapytałem już o pewne konkretne kwestie, zaczynając od modułów wzmacniacza:
Euphoria ma swoje korzenie w oryginalnej topologii wzmacniaczy z serii Caspian. Co nadało jej tego naturalnego, niewymuszonego a jednocześnie autorytarnego brzmienia? Zespół projektowy włożył bardzo dużo wysiłku w zrozumienie tego, jaki układ mieliśmy na początku, w tym wyróżniających się elementów, które składają się na osiągi i rozpoczął budowanie na tej podstawie.
W tym miejscu należy się pewna uwaga, także praktyczna – wzmacniacz dość mocno się grzeje, wynika to z tego, że końcówki mocy pracują ze stosunkowo wysokim prądem spoczynkowym. Jest to w dalszym ciągu wzmacniacz w klasie AB, lecz warto wspomnieć o tym, że poziom biasu jest wyższy, niż w większości podobnych konstrukcji. Caspian ma dwa dość spore radiatory po bokach obudowy i to właśnie one to umożliwiają:
Radiatory są zaprojektowane przez nas korzystające z symulacji CFD w taki sposób, aby pracowały optymalnie w obudowie, co z kolei oznacza, że możemy dać wyższy prąd spoczynkowy, aniżeli w podobnych konstrukcjach. Jest także stosunkowo nowatorska modyfikacja optymalizująca pracę końcówek mocy.
Jednocześnie nowa jest także sekcja przedwzmacniacza, która z kolei, co także jest niezwykle interesujące, w pełni zbalansowana:
Sekcja przedwzmacniacza jest zbalansowana, tak. Wyjścia single-ended RCA, jakie można zobaczyć z tyłu urządzenia są czerpane ze zbalansowanego źródła.
I teraz dochodzimy do tego, co w sumie jest najciekawszym elementem konstrukcji, czyli do wbudowanego przetwornika cyfrowo-analogowego. Otóż nie dość, że posiada on dwa układy konwerterów, po jednym na każdy kanał, to na dodatek posiada autorską topologię toru analogowego opracowaną przez inżynierów Roksana. Co więcej, zastosowano tutaj układy konwerterów marki Texas Instruments, co jest takim trochę pójściem pod prąd w czasach, gdy większość marek stosuje albo układy ESS (z bardzo różnym skutkiem) lub AKM (także nie zawsze te implementacje brzmią tak, jak powinny). Zapytałem o to, co było akurat powodem takiej decyzji i w bardzo dużym skrócie:
„Okazało się, że możemy zaproponować dużo lepiej brzmiący produkt korzystając z oryginalnych pomysłów na część przetwornika, niż aplikowanie rozwiązań typu kopiuj-wklej, które miałyby najlepsze pomiary przy tej samej cenie”

