Monitor Audio Platinum 100 3G – recenzja

Oczywiście w wyższych modelach producenta z Rayleight sprawa się w dość ciekawy sposób jeszcze „komplikuje” – bo przykładowo w serii Platinum mamy już do czynienia z harmonijkowymi przetwornikami wysokotonowymi. Specjalnie nie używam tutaj określenia „wstęgowe”, bo wstęga tutaj była wcześniej, w poprzednich dwóch generacjach. W trzeciej odsłonie serii Platinum mamy już wariację na temat przetwornika AMT. Innymi słowy – jeżeli chodzi o przetwornik odpowiedzialny za reprodukcję wysokich tonów, to Monitor Audio pożegnało klasyczne kopułki wysokotonowe ładnych parę lat temu. I najpierw zastosowało wstęgi, a potem opracowało przetworniki, które określiło mianem MPD, czyli Micro Pleated Diaphragm.

Monitor Audio PL100 G3

Warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną cechę przetwornika wysokotonowego, która gdzieś w gąszczu informacyjnym materiałów marketingowych może umknąć, acz jest bardzo dla brzmienia istotna. Otóż przetwornik ten ma powierzchnię promieniującą w kształcie kwadratu. Jest to inna geometria niż w przypadku wstęgi, która zazwyczaj będzie dużo dłuższa, niż szersza. Bardziej kwadratowe wymiary zbliżają poziom rozpraszania w pionie do tego w poziomie. A to z kolei, przynajmniej w teorii, powinno przekładać się na lepszą, bardziej naturalną prezentację źródeł pozornych. Zresztą, wstęgi znane zawsze były z dużej detaliczności, jednakże często problemem była ich kierunkowość, na co zwracali uwagę czasami producenci i – częściej już – także słuchacze. Dla tych ostatnich dużym problemem bywał stosunkowo wąski tak zwany „sweet spot”, czyli miejsce, gdzie odsłuch kolumn z wysokotonowymi przetwornikami wstęgowymi był optymalny.

MPD III – czyli AMT według Monitor Audio

Trzeba w tym miejscu również zaznaczyć, że w Platinum 100 3G mamy do czynienia z wariacją na temat przetwornika AMT, którego pełna nazwa brzmi Air Motion Transformer. Jest to coraz bardziej popularny rodzaj głośnika wysokotonowego. I w sumie nie ma się co temu dziwić, ponieważ oferuje on sporo zalet, zwłaszcza w porównaniu do klasycznych kopułek wysokotonowych. Przede wszystkim ma bardzo korzystny stosunek powierzchni membrany do jej masy drgającej i powierzchni frontowej, ponieważ w przypadku AMT membrana jest „zwinięta” w harmonijkę. Jednakże jest jeszcze inna, chyba nawet bardziej istotna kwestia. Bo w przetworniku typu Air Motion Transformer najważniejsze, w zasadzie kluczowe wręcz jest to ostatnie słowo w nazwie, czyli „Transformer”. Co zatem AMT transformuje?

Otóż stosunek ruchu powietrza do ruchu membrany nie wynosi tutaj jeden do jednego i zazwyczaj ta pierwsza wartość jest wyższa w stosunku do drugiej. Innymi słowy, membrana wcale nie musi mieć dużych amplitud, aby uzyskać stosunkowo wysokie natężenie dźwięku. Jedną z bezpośrednich zalet takiego sposobu działania będą oczywiście niższe zniekształcenia. Natomiast jeszcze inną – doskonała odpowiedź impulsowa, czyli inaczej: szybkość przetwornika. Tutaj AMT na pomiarach właśnie impulsu deklasuje zdecydowaną większość przetworników kopułkowych.

Przy czym Monitor Audio stosuje pewnego rodzaju własną wariację na temat AMT, czyli jak już wspomniałem MPD, teraz w wersji trzeciej, a zatem MPD III. I tutaj najlepiej o tym opowie Michael Hedges, dyrektor techniczny w Monitor Audio:

„Nasz MPD jest bazowany na konstrukcji AMT. Mamy pewne różnice w stosunku do innych przetworników AMT i jesteśmy teraz na trzeciej generacji tej konstrukcji. MPD oznacza Micro Pleated Diaphragm i odnośni się do tego, jak konstruujemy swoje membrany, aby miały więcej zwojów/fałd i jak każda z nich ma mniejszą masę i skróconą wysokość tak, aby uzyskać wyższą częstotliwość graniczną konstrukcji. W naszej trzeciej generacji mamy kilka ulepszeń w odniesieniu do konstrukcji tylnej komory, kształtu membrany (jest ona bardziej kwadratowa) oraz samej cewki na membranie.”

Monitor Audio PL100 G3

Nie mniej interesujący jest sam sposób mocowania przetworników do obudowy (której, nota bete, także należy się kilka słów omówienia, do czego oczywiście dojdziemy) jest w Monitor Audio Platinum 100 3G także rzadko spotykany. Otóż nie są one przykręcone w klasyczny sposób do przedniej ścianki, natomiast są w nią wpuszczone i dociśnięte do niej poprzez trzymające przetworniki wysięgniki z tylnej strony obudowy. To właśnie dlatego w zestawie z kolumnami otrzymamy charakterystyczny korkociąg. Służy od nie tylko do „dokręcenia” przetwornika wysokotonowego do przedniej ścianki obudowy, ale też umożliwia w pewnym zakresie regulację tego, jak sztywno będzie on do niej zamocowany.