Arcam A25+ – recenzja

Arcam A25+ to najnowsza wersja wzmacniacza zintegrowanego ze stosunkowo nowej serii Radia brytyjskiego producenta. Jest to jednocześnie, jak sama nazwa wskazuje, ulepszona wersja modelu A25, który recenzowaliśmy już jakiś czas temu na łamach hifizone.pl. Nowy model ma, oczywiście zdaniem producenta, oferować nie tylko lepszą funkcjonalność, ale też jeszcze lepsze – w porównaniu ze wcześniej recenzowanym wzmacniaczem – brzmienie. A jeżeli już właśnie przy tym brzmieniu jesteśmy, to już na wstępie chciałbym odnieść się do kilku kwestii. Otóż Arcam jest marką o tyle ciekawą, że znajduje się w bardzo niewielkiej grupie producentów, który mają w swojej ofercie wzmacniacze (oraz także wyższej klasy amplitunery oraz końcówki mocy) pracujące w klasie G. Wspominałem o tym oczywiście przy okazji recenzji modelu A25 (tego bez plusa w nazwie), jednakże w międzyczasie pojawił się w tym przypadku dość ciekawy kontekst dla całej historii.

Bo tak się też składa, że na rynku pojawiło się w międzyczasie całkiem sporo coraz więcej wzmacniaczy pracujących w klasie D (które, nota bene, nie są – wbrew obiegowej opinii – wzmacniaczami „cyfrowymi”, chociaż to temat na nieco odrębną historię, bo jeszcze z innej strony patrząc, to jednak ich sposób działania jest kompletnie inny od wzmacniaczy „liniowych”, czyli tych pracujących w klasie A lub B). Te ostatnie, mowa o amplifikacji w klasie D, mają łączyć sporą moc z niewielkimi rozmiarami i ciężarem. A także – a może przede wszystkim, co w sumie równie istotne – być dość efektywne energetycznie. Ktoś mógłby zapytać w tym momencie – dlaczego akurat o tym wspominam przy okazji recenzji wzmacniacza, który de facto z klasą D nie ma za wiele wspólnego? Już Państwu tłumaczę: otóż jednym z postulatów klasy G, w której wzmacniacze oferuje Arcam, jest połączenie zalet liniowej (czyli pozbawionej modulacji PWM, chociaż to oczywiście uogólnienie) amplifikacji, jeżeli chodzi o jakość brzmienia wraz z większą efektywnością energetyczną. To oczywiście pewne uproszczenie (bo tak naprawdę to chodzi o coś zupełnie innego), dlatego już za kilka chwil powrócimy do tematu. Tymczasem przyjrzyjmy się temu – co oprócz całkiem pokaźnej, bo wynoszącej 100W na kanał, mocy – Arcam A25+ nam oferuje.

Zacznijmy od tego, że wzmacniacz posiada zupełnie nowy przetwornik cyfrowo-analogowy na pokładzie (A25 też go w sumie miał i była to całkiem mocna strona tego wzmacniacza), ma też ulepszoną sekcję zasilania. No i przede wszystkim znacznie ulepszone możliwości w zakresie komunikacji bezprzewodowej. Tym razem mamy do dyspozycji nie tylko Bluetooth, jako taki (często ten moduł BT dodaje się, „żeby był”, natomiast bywa on czasami jedynie różnie działającym dodatkiem do całości), ale cała architekturę Snapdragon Sound a także  technologię Auracast.

Co dość istotne w tym przypadku, mamy tutaj wsparcie dla dwukierunkowej łączności Bluetooth oraz wsparcie dla bezstratnego w teorii protokołu aptX Lossless. A jeszcze inaczej sprawy ujmując, to można na to popatrzeć z innej, dość ciekawej w sumie perspektywy. Otóż, o ile Arcam A25+ nie oferuje nam zintegrowanego streamera tak per se, to mamy tutaj nieco inne, w pewnym sensie „równoległe” podejście do tematu. Otóż wzmacniacz ten umożliwi nam połączenie z bezprzewodowym źródłem sygnału audio w jakości – jak wspomniałem wcześniej – bezstratnej albo na tyle wysokiej, że może być ona brana bardziej na poważnie.

Co więcej, możliwości bezprzewodowego przesyłania sygnału audio wcale się na jego odbieraniu nie kończą, bo przykładowo wzmacniacz może także wysyłać sygnał do chociażby słuchawek bezprzewodowych. Nie zapominajmy też o tym, że jakby nie było, jest to najwyższy model zintegrowanego wzmacniacza firmy, która właśnie z tych wzmacniaczy jest znana. Mamy zatem całkiem pokaźną, bo wynoszącą po 100W na kanał (dla obciążeniu ośmiu omów, dla czterech to po 165W). Do tego nie jest to moc z gotowych modułów (zazwyczaj gotowych, kupowanych w np. Hypexie czy Ice-Power) w klasie D, ale ze wzmacniaczy liniowych. Do tego takich, które Arcam rozwijał przez lata i nie są dziełem przypadku.