W kwestii złącz jest zatem wszystko, co może być potrzebne. Interesujące są tutaj w sumie też dwie kwestie – wyjście sieciowe oraz fakt regulacji w szerokim zakresie (10 – 150 Hz) częstotliwości odcięcia subwoofera. Wynika to zapewne z tego, że w Altt-i-Ett zastosowano dość elastyczne DSP, które zarządza między innymi podziałem sygnału pomiędzy wzmacniacze (do czego już za chwilę dojdziemy). Jeżeli zaś o obsługę streamingu chodzi, to mamy zarówno Spotify Connect, Tidal Connect, Qobuz Connect, AirPlay2 oraz w niedalekiej przyszłości – obsługę ROONa (urządzenie czeka na certyfikację). Jednocześnie producent w mailu informuje także, iż Altt-i-Ett posiada już certyfikację dla programu JPLAY:
„Certyfikacja JPLAY stanowi więcej niż skuteczny zamiennik Qobuz/TIDAL Connect, zapewniając natywne środowisko użytkownika aplikacji, a także kontrolę NAS i funkcje radiowe w ramach jednej aplikacji, bez konieczności korzystania z komputera. Ponadto JPLAY oferuje zauważalną poprawę w stosunku do wszystkich innych aplikacji kontrolnych, które testowaliśmy. Więcej informacji na temat JPLAY: https://jplay.app/”
Jest zatem obsługa najważniejszych na teraz platform (za wyjątkiem właśnie ROONa), oraz dodatkowo wsparcie dla JPLAY, które można potraktować jako miły dodatek. Urządzenie możemy też obsługiwać za pomocą dedykowanej aplikacji PRISMA. Rozszerza ona dostępne źródła o chociażby pliki z lokalnych zasobów. Podejrzewam, że najważniejsze dla potencjalnych użytkowników będzie bezpośrednie strumieniowanie z Tidala czy Spotify. I to działa w Altt-i-Ett bezproblemowo. Dodatkowo mamy odbiornik i nadajnik Bluetooth – ta ostatnia funkcjonalność będzie dla tych, którzy chcieliby odtwarzać przykładowo lokalne pliki korzystając ze słuchawek Bluetooth bezpośrednio sparowanych z nowym skandynawskim urządzeniem. Tyle w kwestii funkcjonalności, teraz – zanim przejdziemy do brzmienia – warto wspomnieć o samej konstrukcji. A ta jest ciekawa o tyle, że urządzenie posiada wbudowane DSP, które spełnia kilka zadań. Pierwszym i w sumie najważniejszym jest podział sygnału pomiędzy wzmacniacze, które później zasilają właściwe przetworniki. Mamy zatem cyfrową zwrotnicę:
„Zasadniczo cyfrowe przetwarzanie sygnału w wzmacniaczu i zestawie głośników Allt-i-Ett optymalizuje wydajność przetworników głośnikowych w kompaktowej obudowie Allt-i-Ett, zapewniając najlepszą ogólną jakość. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu zaawansowanego systemu Klippel NFS, który dokładnie analizuje charakterystykę wyjściową w celu określenia najskuteczniejszej interwencji przez procesor DSP wbudowany we wzmacniacze i zestaw głośników.”
W tym momencie pozwolę sobie na pewien komentarz. Otóż – z tego, co udało mi się dowiedzieć – w procesie projektowania użyto systemu Klippel NFS, który zapewne znany jest bardziej zaawansowanym konstruktorom kolumn głośnikowych. Natomiast fakt, iż użyto go do optymalizacji działania przetworników w urządzeniu takim, jak recenzowane świadczy o jak najbardziej poważnym podejściu producenta do tematu. Samych zaś przetworników w Altt-i-Ett jest natomiast dziesięć – dwa wysokotonowe, dwa średniotonowe i sześć niskotonowych. Tak opisuje nam to Terry Medalen z Primare:
„Wszystkie przetworniki zostały specjalnie skonstruowane tak, aby dopasować się do unikalnych właściwości akustycznych Allt-i-Ett, przy użyciu opatentowanego materiału polimerowego, który zapewnia lekkość oraz sztywność charakterystyczną dla każdego typu przetwornika.
Układ głośników niskotonowych wyposażony jest w przetworniki o długim skoku i niskiej częstotliwości strojenia, które zapewniają mocny, kontrolowany bas nawet przy niskich poziomach mocy.
Każdy przetwornik średniotonowy umieszczony został w odizolowanej komorze z nierównoległymi ściankami, aby zminimalizować odbicia wewnętrzne. Sześć głośników niskotonowych dzieli wspólną komorę, starannie dostrojoną za pomocą precyzyjnie określonej ilości materiału tłumiącego, aby kontrolować rezonanse wewnętrzne obudowy i zapewnić czysty, naturalny dźwięk.
Falowody przetworników wysokotonowych zostały zaprojektowane tak, aby dostosować rozpraszanie dźwięku głośnika wysokotonowego do rozpraszania dźwięku głośnika średniotonowego, zapewniając płynny, zrównoważony dźwięk zarówno na osi, jak i poza osią, co zapewnia szerokie i naturalne wrażenia słuchowe.”
Mamy zatem dość zaawansowaną od strony samych przetworników konstrukcję, która została także przemyślana w tych istotnych z akustycznego punktu widzenia kwestiach. Porównując Altt-i-Ett do urządzeń recenzowanych wcześniej, to warto chociażby zwrócić uwagę na fakt zastosowania nierównoległych ścianek w komorach przetworników średniotonowych. Od strony elektronicznej mamy zaś cztery monofoniczne wzmacniacze – dwa zasilają sekcję niskotonową a dwa średnio-wysokotonową.
Ciekawostką będzie w tym przypadku to, że DSP odpowiada za podział pomiędzy niskimi tonami oraz resztą pasma, natomiast sam podział między środkiem a górą to już klasyczna, pasywna zwrotnica. Taka decyzja konstrukcyjna to także interesujący smaczek, bo śmiem podejrzewać, iż producent nie chciał przedobrzyć z obróbką sygnału po stronie cyfrowej i zastosował bardziej analogowe rozwiązanie tam, gdzie może ono działać po prostu lepiej. Reasumując, Primare Altt-i-Ett to bardzo konkretnie i jednocześnie z rozmachem zaprojektowane urządzenie tego typu. A przy tym też takie, które zostało stworzone mocno „pod” słuchacza. Bo zastosowana w nim technologia została podana w dość dyskretnej, jednakże wymiernie działającej formie.

