Przede wszystkim Gold 50 6G to taki rasowy monitor, który robi bardzo dobrze to, co może i potrafi, a nie stara się wchodzić na rejony, w których mógłby poradzić sobie nieco gorzej, albo zagrać „na siłę”. W porównaniu chociażby do modelu Platinum nie stara się już tak za wszelką cenę grać szerokopasmowo, czy potężnie. Przy czym wcale nie znaczy to, że mamy jakieś niedostatki niskich częstotliwości, tutaj bardziej chodzi o ogólny charakter. Pozwolę sobie przy tym w tym miejscu na pewną, drobną może, ale jednak dygresję. Otóż o ile Platinum miały układ magnetyczny typu krótka cewka w długiej szczelinie (znany także potocznie, jako „underhung”), to Goldy mają już bardziej konwencjonalną, oraz częściej spotykaną konfigurację – gdzie długa cewka umieszczona jest w którszej od niej szczelinie. Oba układy mają swoje zalety i wady, natomiast mają też pewnego rodzaju „narzut” brzmieniowy na przetworniku, w jakim zostały one zastosowane. I wobec tego, już przez sam pryzmat odmienności konfiguracji układów magnetycznych trudno oczekiwać od Platinum oraz Goldów podobnego charakteru, już same napędy będą tutaj powodować dość istotne różnice. I to takie, które – co w sumie najbardziej powinno być dla nas interesujące – będą może i w pewien sposób dyskretne, ale jednak całościowe.
Wracając zaś do brzmienia samych Monitor Audio, to można śmiało powiedzieć, że to takie prawdziwe, pełnokrwiste monitory, które nie dość, że bardzo ładnie odrywają brzmienie, scenę od samych kolumn, to są na dodatek doskonale zrównoważone. Było to doskonale słychać na utworze „Summertime” Herbiego Hancocka, gdzie zaistniał nie tylko doskonały balans pomiędzy wokalem, a resztą instrumentów, ale także można było wyczuć doskonałe zgranie dwóch różnych przecież rodzajów przetworników (dynamicznego i AMT) ze sobą. Brzmienie było nie tylko bardzo przejrzyste, ale też świeże i napowietrzone. I miało, co równie istotne, spokój wynikający z wewnętrznego poukładania. Na „This Love” duetu Craiga Armstronga i Elisabeth Fraser MA Gold 50 6G pokazały doskonałe przekazywanie emocji. Jednakże nie poprzez jakiegoś rodzaju „dopalenie” przekazu, ale bardziej poprzez zniknięcie – w dużej mierze – z całokształtu prezentacji.
Na tym utworze zwróciło uwagę coś jeszcze innego. Otóż Monitor Audio potrafią zagrać bardzo transparentnie, przekazując bardzo dużo informacji, jednakże nie odbywa się to w żaden sposób kosztem płynności, czy też spójności przekazu. Gold 50 6G jest doskonałym przykładem monitora, który ma wszystkie cechy, za które tego typu kolumny lubimy, ale nie popada przy tym w nadmierną analityczność. Piszę o tym także w takim kontekście, że samo brzmienie Monitor Audio w bardzo ciekawy sposób ewoluowało przez lata. Bo drobne niby zmiany na przestrzenii czasu spowodowały, że mamy do czynienia z po prostu lepszymi kolumnami.
Odsłuchując album „Mezzanine” Massive Attack, a w szczególności utwory takie, jak „Teardrop” można dojść do kolejnych ważnych wniosków. Otóż nawet słuchając tych kolumn w konfiguracji z otwartymi portami bass-reflex (producent dostarcza zatyczki do tych portów) będziemy mieli bardzo dobrą kontrolę basu. To jest zakres, który w pewnym sensie stara się naśladować wysokie tony generowane przez przetwornik MPD III. Innymi słowy – skraje pasma są swobodne, dobrze artykułowane ze zmienną w zależności od nagrania barwą. Bas na wspomnianym „Teardrop” był dobrze rozciągnięty, jednakże to, co dodawało mu wiarygodności najbardziej, to jego barwa i artykulacja – te były na bardzo wysokim, nawet biorąc poprawkę na cenę, poziomie. Oczywiście bardzo dużo będzie tutaj zależało od ustawienia kolumn w pomieszczeniu, od samych standów, natomiast niskie tony nie są przede wszystkim ani przesadnie utwardzone, ani też nie są oderwane od całej reszty. Jednakże wyróżniającą się tutaj cechą faktycznie może być ich odpowiednia konturowść bez zatracania wypełnienia. Co mnie zresztą specjalnie nie dziwi, dlatego, że w tej materii bardzo może tutaj pomagać szybki przetwornik wysokotonowy, który – co poniektórym może wydać się w jakiś sposób dziwne – bardzo pomaga w oddaniu wyższych harmonicznych wielu instrumentów. I często zastosowanie lepszego przetwornika potrafi percepcyjnie poprawić także i bas.

