Jeżeli zaś o ergonomię chodzi, to mam w zasadzie tylko jeden komentarz. Pałąk jest sam w sobie nieco sztywny na środku. Czyli tam, gdzie dotyka czubka głowy. Można sobie z tym poradzić nieco eksperymentując z położeniem słuchawek na głowie. Ale wciąż może to na początku w pewien sposób przeszkadzać. I jeżeli widziałbym w tych słuchawkach coś do poprawy, to na pewno byłoby to ta kwestia. Kabel to też nic szczególnego, ma trochę tendencję do plątania się, ale ponieważ jest odłączalny, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go zmienić. W zestawie znajdziemy także przejściówkę z gniazda 6.35 mm na 3.5 mm, także tutaj kolejny, co prawda drobny, ale jednak plus.
HiFiMAN HE400se – zanim dojdziemy do sedna sprawy
Jeżeli skupimy się na tym, co HE400se są w stanie nam sonicznie zaoferować, to sprawy nagle nabierają niezwykle ciekawego obrotu. Oczywiście, nie są to słuchawki idealne, ale pozwolę sobie nieco odwrócić nieco normalną kolejność recenzji i powiedzieć coś, na co zazwyczaj zwracam uwagę w podsumowaniu. Otóż, jeżeli HE400se byłyby dwa razy droższe, to i tak musiałbym napisać, że są w sumie dobrymi słuchawkami za swoją cenę. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę to, że kosztują tyle, ile kosztują – to mogą pojawić się pewne, niebezpieczne nawet pytania. Ponieważ, pomijając już kwestię tego, że wykładniczy wzrost ceny w sprzęcie audio powoduje zazwyczaj co najwyżej liniowy wzrost jakości, to pojawia się jeszcze inna kwestia. Bo jeżeli popatrzymy na cały zestaw, na to co dostajemy w przypadku HE400se i dźwiękowo i tak też bardziej materialnie, to nasuwa się pytanie – czy to ich cena jest po prostu dumpingowa? Czy też inne słuchawki – są po prostu zbyt odważnie wycenione? Oczywiście, to jest coś, co jest znacznie szerszą kwestią. I też może nie tematem na teraz, niemiej jednak wiele osób po zapoznaniu się z HE400se głębiej się nad tym tematem zastanowi, nawet już pomijając cały aspekt „planarności” tych słuchawek.
Brzmienie
Tak dla jasności, już na początku – powiedzmy o kilku kwestiach. HE400se nie są jakimś cudownym sposobem na przeniesienie się do świata hi-endowych słuchawek planarnych. Nie powinny być też traktowane, jako konkurencja dla droższych, lecz w sumie wciąż budżetowych Susvar. Te ostatnie są jednak całościowo lepsze i bardziej dojrzałe brzmieniowo. Są też wykonane z po prostu lepszych materiałów. Nie powinno być to zresztą żadnym zaskoczeniem, jeżeli porównamy ceny obu modele – różnica jest ponad dwukrotna.
Brzmienie HE400se można zasadniczo opisać, jako rześkie, rozdzielcze i dobrze zbalansowane tak patrząc poprzez pryzmat całego psama. Na „Precious” Annie Lennox było dość oczywistym, że HE400se potrafią sobie poradzić z bardziej wymagającym repertuarem i nie są takimi pierwszymi lepszymi „tanimi słuchawkami”. Na całym albumie „Diva” brytyjskiej wokalistki wyraźnie dało się też odczuć, że ich rozdzielczość, sposób wydobywania informacji – znacząco wykracza poza standard oferowany przez słuchawki w tej cenie. To właśnie, ta niewymuszona – lecz jednak – rozdzielczość, to jedna z tych cech, które można śmiało przypisać ich planarnej konstrukcji. HE400se wyraźnie pokazały też nawet bardziej subtelne różnice tonalne pomiędzy pierwszy solowym albumem Lennox, a wcześniejszymi realizacjami z Eurythmics.
Idąc dalej, płyta „Beyonce” Beyonce potwierdziła ogólny charakter tonalny HE400se. Na utworze „Partition” porównałem najtańsze słuchawki planarne HiFIMANa do zawodników wagi ciężkiej takich, jak chociażby HEDD Audio HEDDphone One (i także Two, bo akurat były pod ręką). I, co w sumie nie było zaskoczeniem, niemieckie słuchawki pokazały, że można pokazać jednocześnie więcej podstawy basowej, dać bardziej otwarty dźwięk, który będzie też pozbawiony pewnych zafalowań w paśmie. Proszę jednak wziąć pod uwagę, że mamy tutaj do czynienia z praktycznie dziesięciokrotną różnicą w cenie. I patrzymy też na sprawy w bardziej absolutnej skali. Jeżeli weźmiemy poprawkę na cenę HE400se, patrząc bardziej na to, co za te kilkaset złotych można realnie kupić – to nagle okazuje się, że podstawowe planary HiFiMANa mają tak naprawdę bardzo dużo do zaoferowania.

