Amphion Argon1 – recenzja

Jeżeli zaś chodzi o niską częstotliwość podziału, to Anssi tłumaczy to tak:

„Ludzki słuch jest najbardziej precyzyjny pomiędzy 2 a 5 kHz i w naszej opinii ten obszar powinien być tak wolny od jakichkolwiek potencjalnych artefaktów na ile to możliwe. Producenci krzeseł i sof nie umieszczają łączenia w ich środku w najbardziej widocznym miejscu, zawsze je ukrywają. Dlaczego zatem większość producentów kolumn głośnikowych uważa, że najbardziej czuły obszar jest doskonałym punktem na łączenie (i zazwyczaj tam jest punkt podziału w zwrotnicy)?

Długość fali przy 1600 Hz wynosi 21,5 cm. To więcej, aniżeli dystans pomiędzy centrami przetworników w produktach Amphiona. Dlatego też Twoje ucho nie potrafi zlokalizować poszczególnych przetworników, ale wyczuwa kombinację dwóch lub trzech przetworników jako jeden. Nawet jeżeli na to nie wyglądają, wszystkie Amphiony działają za zasadzie źródła punktowego, które jest jedynym poprawnym sposobem reprodukcji dźwięku.”

Amphion Argon1

Jest jeszcze jedna kwestia, o jaką zapytałem. Otóż wszystkie kolumny Amphiona posiadają pojedyncze gniazda głośnikowe. Przy czym fiński producent wcale nie jest tutaj w jakiś sposób odosobniony, bo takie samo rozwiązanie stosuje od wielu lat chociażby Dynaudio, o wielu typowo hi-endowych producentach nie wspominając. Także i tutaj mamy do czynienia z logicznym i racjonalnym wytłumaczeniem:

„Bi-wiring jest jedną z tych rzeczy, która w zdecydowanej większości przypadków jest w rezultacie szkodliwa dla rezultatu końcowego. Bi-wiring ma tylko sens, jeżeli stosujemy bi-amplifikację. Ilu audiofilów to robi? Przykładowo użycie wzmacniacza lampowego na górę i środek pasma i klasy D na bas może być interesujące, jeżeli jesteśmy w stanie poradzić sobie z odpowiednim dobraniem poziomów (głośności). Jeżeli takie zapytanie klienta by się pojawiło, byłoby to proste, aby zmodyfikować produkt dla tego jednego rzadkiego klienta, który realnie skorzystałby z bi-wiringu, zamiast pogarszać osiągi dla wszystkich tych, którzy z tego nie skorzystają. A ponieważ większość klientów nie skorzysta z bi-wiringu, musi być jakiś sposób, aby połączyć terminale. (W przypadku pojedynczego) gniazda nie ma zworek lub przewodów, które mogłyby zdegradować sygnał.

Dlaczego mamy tak dużo produktów z możliwością bi-wiringu która jest rzadko używana i która nie oferuje żadnych zysków w osiągach, a może być tak naprawdę szkodliwa dla rezultatu końcowego? Bi-wiring był bardzo lobbowany przez producentów kabli, którzy dawali reklamy na całą stronę w magazynach. Niestety jest to bardziej powodowane zyskiem, aniżeli poprawą jakości brzmienia. Kiedy rozpoczynaliśmy działalność także poszliśmy drogą tego nonsensu, ponieważ mieliśmy wrażenie, że trzeba zrobić to, co jest normą. Szybko jednak zorientowaliśmy się, że drugi terminal nie jest używany
i zaburzamy przepływ sygnału czyniąc kolumnę bardziej skomplikowaną bez powodu. Dlatego dzisiaj wszystko jest na pojedyncze przewody. Mocno wierzymy w to, że klient lepiej wyjdzie na kupnie jednego lepszego kabla, niż dwóch o niższej jakości. Nawet ci, którzy są otwarci na wydanie dwa razy większej kwoty na podobnie wycenione kable osiągną lepsze rezultaty z prostszą konfiguracją, ponieważ zachowanie w dziedzinie impedancji w przypadku pojedynczego kabla jest zawsze wyraźnie lepsze.”

Amphion Argon1

Trzeba przyznać, że tłumaczenie może nie jest do końca – że tak to ujmę – politycznie poprawne, aczkolwiek sporo w nim logiki. Można w nim też wyczuć racjonalne i może nawet wywodzące się nieco ze studia podejście. Czyli na zasadzie, żeby nie komplikować niepotrzebnie rzeczy i skupić się na tym, co jest naprawdę istotne. Jednakże chciałbym też zwrócić tutaj także uwagę na to, że Amphiony de facto nie są kolumnami – patrząc poprzez pryzmat ich konstrukcji – jakkolwiek typowymi. Bo mamy tutaj niezwykle niską częstotliwość podziału, falowód przed głośnikiem wysokotonowym. No i dość jasno postawiony wybór materiałów membran przetworników. Jest sporo firm, które stosuje twarde membrany na górę pasma, a miększe w niższych zakresach. Albo na odwrót. Tutaj mamy dość jasny wybór, chociaż same materiały się między sobą różnią. A to także świadczy o tym, że z jakiegoś powodu producent zdecydował się na takie akurat, a nie inne rozwiązanie – w końcu tytan jest znacznie droższy, niż aluminium.