Aune S6 Pro – recenzja

Aune S6 Pro

Aune S6 Pro to przetwornik cyfrowo-analogowy ze zintegrowanym zbalansowanym wzmacniaczem słuchawkowym. Po oferujących rewelacyjny stosunek jakości do ceny słuchawkach dousznych B1 jest to kolejny produkt firmy Aune, któremu przyjrzymy się bliżej. Swoją drogą, patrząc na asortyment tego producenta można dojść do wniosku, że są to urządzenia konstruowane w taki sposób, aby w danym segmencie cenowym zaoferować użytkownikowi jak najbardziej sensowną kombinację budowy, funkcjonalności i brzmienia. Jednakże z największym naciskiem na to ostatnie. Chociaż reszta także specjalnie nie odstaje, bo kosztujący 2499 PLN Aune S6 Pro to przecież nie tylko zbalansowany przetwornik cyfrowo-analogowy. Zintegrowano tutaj także zbalansowany wzmacniacz słuchawkowy – chociaż bez opcji podłączenia do niego zewnętrznego źródła.

Urządzenie wspiera nie tylko odtwarzanie „najgęstszych” formatów PCM obecnie na rynku – czyli 32 bity i 768 kHz, ale obsługuje też format Direct Stream Digital, aż do DSD512 włącznie. Przy czym nie mamy tutaj na pokładzie ani streamera, nie znajdziemy też miliona trybów przełączalnych filtrów cyfrowych. Można jednak odnieść wrażenie, że w tym urządzeniu jakby nie o to chodzi. Że producent postawił wszystko poniekąd na jedną kartę i ma to być najlepsza, bądź też jedna z najlepszych ofert na rynku dla wszystkich tych, którzy oczekują akurat takiej a nie innej funkcjonalności. W tym bardzo dobrego – jak na tą cenę – brzmienia. Jak jest w rzeczywistości? Przekonajmy się.

Aune S6 Pro

Budowa – solidnie i racjonalnie

Można by powiedzieć, iż Aune w tej cenie wygląda minimalistycznie i wręcz ascetycznie, jednakże traktowałbym to zdecydowanie w kategoriach in plus. Przede wszystkim dlatego, że zazwyczaj wszelaka ekwilibrystyka designerska w tym zakresie cenowym kończy się przeważnie niezbyt dobrze. Warto też wspomnieć, że po pierwsze obudowa jest dość solidna i ciężka. A po drugie – bardzo dobrze spasowana. Biorąc urządzenie do rąk można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z jedną monolityczną bryłą metalu. Wyświetlacz jest czarno-biały, lecz przez to dobrze zgrywa się z całościowym, nienachalnym wzorniczo image urządzenia.

Aune S6 Pro

Obsługa i ergonomia

Duży plus należy się tej propozycji firmy Aune za ergonomię i intuicyjność obsługi. Na przedniej ściance mamy praktycznie tylko dwa gniazda słuchawkowe, wyświetlacz i potencjometr. Ten ostatni jest jednocześnie przyciskiem. Obracając nim, regulujemy poziom na wyjściu słuchawkowym bądź liniowym. Wciskając go szybko dwa razy wybieramy pomiędzy wyjściami. A po dłuższym (5s) przytrzymaniu – możemy przełączyć urządzenie w tryb uśpienia. Poinformuje nas o tym bardzo dyskretna, lecz zauważalna czerwona dioda LED, bardzo precyzyjnie umieszczona w przednim panelu.

Aune S6 Pro

Wyłącznik sieciowy znalazł się z tyłu. I można to uznać za jak najbardziej pożądane rozwiązanie, właśnie ze względu na możliwość przełączenia S6 Pro w stan uśpienia. Na tylnej ściance mamy także standardowy dla przetwornika cyfrowo-analogowego zestaw gniazd. Czyli wejścia cyfrowe (USB, koaksjalne, AES i optyczne) oraz komplet wyjść analogowych – RCA, jak i zbalansowane XLRy.

Aune S6 Pro

Co w środku i kilka słów o potencjalnych możliwościach   

O ile poprzednia wersja Aune S6 korzystała z przetwornika AKM 4495S, to w przypadku wersji Pro mamy do czynienia już z układem 4497EQ, który oferuje nieco lepsze parametry mierzalne. I co chyba ważniejsze – zbiera całkiem dobre opinie w kontekście brzmienia. Kość ta w połączeniu z interfejsem USB na układzie Xmos wspiera także wszystkie gęste formaty, z jakimi możemy spotkać się dzisiaj na rynku. Do Aune S6 Pro da się korzystając z interfejsu USB wysłać sygnał aż 32bity/768Khz, a także DSD aż do DSD512. W praktyce, korzystając z komputera, jako źródła cyfrowego możemy tutaj chociażby pokusić się o dokonanie resamplingu do gęstszego formatu po stronie źródła cyfrowego. W zależności od użytego programu i formatu może to zaoferować alternatywną i może nawet lepszą sygnaturę brzmieniową.

Jeżeli zaś chodzi o wzmacniacz słuchawkowy – do dyspozycji mamy 120 mW przy obciążeniu 300 Ohm na wyjściu niezbalansowanym. Na zbalansowanym ta moc będzie wynosić już 405 mW przy 300 Ohm. Powinno to wystarczyć do wysterowania zdecydowanej większości słuchawek na rynku. Może poza jakimiś egzotycznymi słuchawkami planarnymi. W tym ostatnim przypadku zawsze możemy S6 Pro rozszerzyć o oferowany przez producenta specjalizowany wzmacniacz słuchawkowy S7 Pro.

Aune S6 Pro

Aune S6 Pro – brzmienie

Można śmiało zaryzykować tezę, że Aune S6 Pro doskonały wręcz przykład na pewną prawidłowość. A konkretnie na to, co może zaoferować sprzęt grający w danej cenie, jeżeli świadomie zrezygnujemy z jego dodatkowej funkcjonalności. I w zamian skupimy się na uzyskaniu możliwie jak najlepszego brzmienia w danej klasie cenowej.

Fakt, S6 Pro gra lekko po konturowej, technicznej stronie. Nie ma w tym brzmieniu przesadnego pierwiastka romantyzmu, ocieplenia czy rozmiękczenia. W zamian za to postawiono tu na uczciwość, transparentność i neutralność. Słuchając Aune S6 Pro już od pierwszych taktów trzeba przyznać, że taki zabieg się po prostu w tym przypadku udał.

Zacznijmy może od opisania pewnego eksperymentu. Otóż, z czystej ciekawości podłączyłem do S6 Pro Finale D8000 tuż po tym, jak słuchałem ich z Conductorem 3. Pierwszą obserwacją było to, że na utworze „Why So Serious” Hansa Zimmera brzmienie jest zdecydowanie właśnie bardziej po tej konturowej stronie, lecz jednocześnie z całkiem rozciągniętym, dynamicznym basem. Porównując granie S6 Pro z brzmieniem chociażby właśnie kilkukrotnie droższego Conductora 3, to brakuje w mi Aune przede wszystkim jednego. Chodzi o bardziej szlachetną, nasyconą barwę. Należy jednak brać poprawkę też na to, jak duża jest różnica w cenie między Aune a Conductorem. Albo jeszcze inaczej: paradoksalnie, właśnie takie porównanie pokazuje też, że patrząc całkowicie z obiektywnej strony, to w brzmieniu Aune nie ma się zupełnie do czego przyczepić. A nawet należy je właśnie za wspomnianą uczciwość i brak kombinatoryki pochwalić.

Idąc dalej nie tylko tropem muzyki filmowej, co w zasadzie tej samej płyty z filmu „The Dark Knight” – Aune przekazuje całkiem sporo detali i tego, co dzieje się w tle. Słychać to wyraźnie na syntetycznych brzmieniach utworu „Rory’s First Kiss (Ryeland Allison Remix). Z kolei, zmieniając klimaty muzyczne na „Precious” Annie Lennox słychać dość wyraźnie pewnego rodzaju charakter S6 Pro. Przykładowo Mytek Stereo 192 DSD gra z inną manierą, o dziwo mniej konturowo, chyba bardziej stawiając na nasycenie. Jest to o tyle ciekawe, że Mytek oparty jest na układzie Sabre a Aune na AKM. Jednocześnie S6 Pro w takim porównaniu przy tym sceną, która jest przede wszystkim szersza.

Bardzo dobrze wypadają na S6 Pro dobre realizacje muzyki rozrywkowej. Czy to płyta „Ray Of Light” Madonny, czy też Beyonce „Ghost/Haunted” – tutaj widać, że Aune ma całkiem sporo do zaoferowania w tym przedziale cenowym. Zwłaszcza w zakresie basu, odtworzenia detali i całkiem sporej dynamiki. Warto tu jednocześnie zaznaczyć, że ta ostatnia, i brzmienie ogólnie, dużo zyskują przy podłączeniu zbalansowanym. I ta ostatnia uwaga tyczy się zarówno wyjścia słuchawkowego, jak i XLR.

Przy czym warto jeszcze chwilę zatrzymać się przy górze pasma. Nie jest ona specjalnie zaokrąglona. Ale też nie jest nadmiernie ostra. Jest to jednocześnie jeden z tych DACów na układzie AKM, który niespecjalnie gra z klasyczną sygnaturą przetworników firmy Asahi Kasei Microdevices. Bo de facto bliżej mu jednak do urządzeń opartych o układy ESS Sabre. Albo ujmijmy to jeszcze inaczej: S6 Pro stara się odtworzyć muzykę bardziej, niczym uczciwy rzemieślnik, aniżeli wytrawny artysta. Różnica, w porównaniu do droższych urządzeń jest przede wszystkim w tym, że nie ma tego efektu „wow”. To bardziej taki sprzęt, który stara się omijać wszelkie problemy, z jakimi możemy spotkać się w brzmieniu urządzeń w tej klasie cenowej.

Aune S6 Pro

Aune S6 Pro – dla kogo?

S6 pro To jest takie urządzenie, które de facto w dłuższym rozrachunku, patrząc niejako z lotu ptaka – wypada zdecydowanie lepiej, aniżeli można by po kilkunastu minutach wywnioskować. Jego siła nie tkwi w tym, że ma jeden, czy dwa aspekty dźwięku wywindowane do poziomu stratosfery. Nie, tutaj bardziej chodzi o to, że całościowo oferuje całkiem sporo. Jednocześnie omijając większość pułapek, w jakie mogłoby dźwiękowo wpaść urządzenie w tym przedziale cenowym.

Warto przy tym pamiętać o jednej rzeczy: w przypadku połączenia zbalansowanego gra znacznie lepiej, można by nawet powiedzieć, że już zdecydowanie powyżej swojej klasy. Dlatego też wziąłbym zdecydowanie pod uwagę to, w jaki sposób będziemy chcieli je podłączać. Bo jeżeli mamy w planach właśnie XLRy czy też zbalansowane połączenie słuchawkowe – to warto Aune S6 Pro wziąć pod uwagę. To bardzo rzetelne, uczciwe źródło w swojej tej cenie. I wciąż oferuje za pieniądze klienta wiele. Może nie aż tyle, co recenzowane wcześniej słuchawki Aune B1, ale pamiętajmy o tym, że te ostatnie są naprawdę sporym ewenementem i powinny być traktowane, jako przykład na maksymalnie wywindowaną wartość produktu. Dlatego też o ile S6 Pro ma może nie aż tak niebotycznie korzystny stosunek jakości do ceny, jak dużo tańsze, recenzowane wcześniej słuchawki, to relacja ta wciąż jest na wysokim poziomie. No i pamiętajmy o lepszym brzmieniu na wyjściach zbalansowanych.

Cena: 2499 PLN
Dystyburor: Audeos http://www.audeos.pl

 

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*