Antelope Audio Pure2 Mastering AD/DA – recenzja

Antelope Audio Pure2

Już na wstępie tej recenzji Antelope Audio Pure2 zaznaczę, że wprowadzenie będzie dla większości przydługie. Jest ku temu jednak bardzo dobry powód – Antelope Audio Pure2 to urządzenie bardzo specyficzne i unikalne zarazem. Nawet na takim rynku, gdzie producenci często integrują funkcjonalność dwóch, czy nawet trzech urządzeń w jednym. Bo nie dość, że Pure2 zostało wyprodukowane przez firmę, która może wydać się u nas (na rynku chociażby audiofilskim) stosunkowo mało znana, to na dodatek łączy w sobie funkcjonalność trzech, a w zasadzie – jakby się uprzeć – to nawet nie czterech, a pięciu urządzeń. W jednej obudowie znajdziemy: przetwornik analogowo-cyfrowy (ADC), przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC), wzmacniacz słuchawkowy, interfejs USB -> SPDIF/TosLink no i oczywiście generator zegara referencyjnego. I to właśnie pierwsza oraz ostatnia funkcjonalność mocno wyróżnia to urządzenie ponad inne, podobne na pierwszy rzut oka, przetworniki.

Antelope Audio i zegary Master Clock

Co więcej, producent ten jest może i mniej znany audiofilom, za to doskonale rozpoznawalny w studiach i całym sektorze pro-audio. Istnieje oczywiście ku temu dobry i dość ciekawy powód. Otóż założona przez Igora Levina firma Antelope Audio wyrobiła sobie markę już tak naprawdę ładnych parę lat temu, produkując bardzo specjalistyczną serię urządzeń. Mało tego, można śmiało powiedzieć, że była w tym aspekcie zdecydowanie jednym z pionierów. Chodzi oczywiście o zegary referencyjne dla cyfrowych urządzeń audio. Zegary te, znane pod ogólną nazwą „Master Clock” są w otoczeniu studyjnym powszechnie znane i często wykorzystywane. Bo wykorzystywane być muszą, zwłaszcza, kiedy współpracuje ze sobą wiele cyfrowych urządzeń. Urządzeń takich, jak przetworniki analogowo-cyfrowe, cyfrowo-analogowe, czy też inne urządzenia operujące sygnałem audio w domenie cyfrowej.

Antelope Audio Pure2

Pozwolę sobie może jeszcze z innej perspektywy ująć temat. Otóż to, że jakość sygnału zegara ma niebagatelne znaczenie dla pracy wspominanych powyżej przetworników i urządzeń audio – operujących sygnałem w postaci cyfrowej – wiadomo nie od dzisiaj. Pominę tutaj kwestie stricte techniczne, bo publikacji na ten temat jest bez liku. Praktycznie każda firma produkująca wyższej klasy przetworniki ADC/DAC zaznacza w swoich materiałach reklamowych, że zastosowała taki, a nie inny zegar taktujący. Zegar, czy też cały jego mechanizm, który ma za zadanie przede wszystkim obniżyć poziom zjawiska znanego, jako „jitter”. Niektóre firmy idą przy tym dalej, bo umożliwiają również podłączenie zewnętrznego zegara referencyjnego 10MHz. I takie rozwiązanie jest stosowane nie tylko w otoczeniu studyjnym, ale spotyka się je także na najwyższych pułapach ogólnie pojętego audiofilskiego hi-endu. Wystarczy chociażby spojrzeć na referencyjny system dCSa, czyli Vivaldi. Tam dCS przewiduje docelowo zewnętrzny zegar, który jest osobnym, specjalizowanym urządzeniem. Nie jest w tym zresztą odosobniony, bo chociażby AURALiC na ostatnich targach w Monachium w tym (2018) roku pokazał referencyjny zegar o nazwie LEO GX Master Clock.

AFC CLOCKING TECHNOLOGY

Wszystko zatem wskazuje, że jest tutaj coś na rzeczy. Jest to szczególnie ciekawe z trzech powodów. Po pierwsze, na pudełku, w którym znajdziemy Antelope Audio Pure2, jest bardzo wyraźnie napisane nie tylko „MASTERING AD/DA CONVERTER”. Znajdziemy na nim także zaraz po tym sformułowaniu słowo „CLOCK” a poniżej osobną linię „WITH AFC CLOCKING TECHNOLOGY”. Mam nieodparte wrażenie, że producent chciał bardzo wyraźnie podkreślić, że zwrócił uwagę na każdy aspekt urządzenia. I to byłby powód pierwszy.

Po drugie: faktycznie, Antelope Audio może być w niektórych kręgach firmą mało znaną. Lecz jednocześnie gdyby komuś bardziej związanemu z otoczeniem studyjnym rzucić hasło „zegar referencyjny”, albo „master clock” to będzie bardzo duża szansa, że nie dość, iż pierwszym skojarzeniem będzie właśnie Antelope Audio, to jeszcze poda on konkretną nazwę. Nazwą tą może być „10M”, znany też, jako „atomic clock”. Firma Igora Levina produkuje chyba najbardziej rozpoznawalny i unikalny zegar do urządzeń audio na świecie. Produkuje go od lat, teraz w wersji „10MX”. I jest on oparty oparty na wyprodukowanym w Szwajcarii rdzeniu Rubidowym. Na stronie produktowej producenta znajdziemy bardzo wyraźne sformułowanie: „Rubidium Atomic Reference Generator based on real atomic technology.”. I nie jest to sformułowanie w żadnym przypadku na wyrost.

Po trzecie, w przypadku urządzeń łączących w sobie kilka różnych funkcjonalności niemalże zawsze jest tak, że coś zostaje potraktowane po macoszemu. Albo też dodane tylko po to, aby uzyskać kolejny, jak to się ładnie mówi w żargonie marketingowców, „selling point”. Natomiast tutaj jest inaczej już na etapie wyjmowania urządzenia z pudełka. Bo jak się patrzy na te osiem wyjść sygnału Word Clock, jakie są na tylnej ściance i jednocześnie ma w głowie całą tą historię związaną z zegarami – to człowiek się zaczyna zastanawiać, czy aby nie ma do czynienia z wyjątkiem od tej reguły.

Antelope Audio Pure2 – funkcjonalność i budowa.

Opisując samą funkcjonalność tego urządzenia, należy zwrócić uwagę na jego studyjny rodowód, oraz wszystko to, co za tym idzie. Mamy tutaj przede wszystkim zintegrowane w jednym urządzeniu dwa przetworniki: analogowo-cyfrowy, dzięki któremu możemy przekonwertować sygnał analogowy (np. z gramofonu) na postać cyfrową, oraz cyfrowo-analogowy, którego zastosowanie jest powszechnie znane. Przy czym ten ostatni może być wykorzystany, jako przetwornik posiadający nie dwa, a cztery analogowe kanały wyjściowe. O ile taka funkcjonalność w zastosowaniach, mówiąc kolokwialnie, audiofilskich raczej nie będzie wykorzystywana, to w studio, przy ogólnie pojętej produkcji, może być bardzo przydatna.

Antelope Audio Pure2 to także wspomniany powyżej generator zegara referenycjnego 10 MHz. Wykorzystuje on najnowszą, czwartą wersję firmowego rozwiązania AFC, czyli Acustically Focused Clocking. Wykorzystuje ono pracujący w precyzyjnie dobranych warunkach termicznych oscylator, który jest podgrzewany do temperatury 64,5 st.. Jest ona precyzyjnie utrzymywana w kontrolowanych warunkach. Na przedniej ściance znajdziemy diodę opisaną, jako „OVEN”.  Świeci się ona właśnie w przypadku korzystania z wewnętrznego, stabilizowanego termicznie oscylatora, stąd taka, a nie inna nazwa. Producent w specyfikacji Pure2, a dokładniej w opisie zegara wyraźnie podaje: „oven controlled at 64.5°C/ 148.1°F”. Co ciekawe, podaje też rzadko spotykany parametr, jakim jest starzenie się zegara. Parametr ten wynosi poniżej 1 PPM (parts per million) w skali roku. Ciekawa jest nawet nie tyle sama jego wartość, co fakt, że jest on w ogóle podawany. Świadczy to o tym, z jaką pieczołowitością Antelope Audio podchodzi do tego, mówiąc w przenośni, tykającego tematu.

Jeden ważny detal

W kwestii zegara jeszcze jedna, istotna kwestia, która może wydać się detalem, lecz wcale bym jej tak szybko nie pomijał. Otóż Pure2 posiada, oprócz oczywiście wyjść WordClock także wyjścia (podkreślam: wyjścia) cyfrowe w standardzie S/PDIF oraz TosLink. Oznacza to, że może działać, jako bridge pomiędzy interfejsem USB a innym przetwornikiem cyfrowo-analogowym. Co więcej, jeżeli taki „dodatkowy” przetwornik będzie miał wejście Word Clock, wtedy możemy go taktować z Pure2. Implikuje to dwie rzeczy. Otóż
z jednej strony możemy łatwo zbudować system, który posiada dwa cyfrowe źródła, zasilane tym samym sygnałem. Jednym z tych źródeł będzie wewnętrzny DAC w Pure2, drugim zaś dowolny inny przetwornik posiadający wejście S/PDIF. To jest jakby oczywiste. Mniej oczywiste jest natomiast to, że jeżeli to drugie urządzenie będzie miało także wejście Word Clock, wtedy będzie ono taktowane dokładnie tym samym zegarem, co wewnętrzny przetwornik w Pure2. Inaczej rzecz ujmując, podpinając do Pure2 zewnętrzny DAC, można go zasilać i wysokiej jakości sygnałem S/PDIF i sygnałem zegara z tego samego urządzenia.

Antelope Audio Pure2 – brzmienie jako DAC.

Przyznam szczerze, że tego urządzenia w trybie pracy, jako przetwornik cyfrowo-analogowy słuchałem dość długo, naprzemiennie z innym, skądinąd znakomitym DACiem, czyli B2 Bomber DAC firmy BURL Audio. I to właśnie z brzmieniem Pure2 miałem może nie tyle problem, co pewien dylemat. Bo o ile sygnaturę BURLa jest dużo łatwiej uchwycić, to właśnie Pure2 okazał się być, w pewnym sensie, kameleonem. Otóż w tym zakresie cenowym jest dużo urządzeń, które naprawdę bardziej ingerują w sygnał, gdzie ich własna sygnatura jest bardziej oczywista, niż w przypadku Pure2. Co więcej, po dłuższym czasie ma się nieodparte wrażenie, że taka a nie inna, nienarzucająca się sygnatura w przypadku Antelope Audio nie jest dziełem przypadku. To jest brzmienie, które w pierwszym momencie się po prostu mało ujawnia. I tutaj naprawdę wymaga ono rozbicia na części składowe, żeby je lepiej zrozumieć i lepiej przekazać. Bo w pobieżnym, szybkim odsłuchu może być tak (podkreślam: „może”, nie „musi”), że nie zwróci ono na po prostu na siebie zbytniej uwagi.

Zacznijmy od szerszego kontekstu urządzeń towarzyszących. Otóż Pure2 słuchałem zarówno na systemie głośnikowym, jak i na torze słuchawkowym, także z elektrostatami Staxa. I praktycznie za każdym razem słuchałem bardziej urządzeń towarzyszących, aniżeli samego Pure2. To jest w sumie kolejne urządzenie, gdzie opis brzmienia najlepiej będzie zacząć poniekąd od końca. Czyli od tego, jak ono – przede wszystkim – nie gra. Otóż nie dostaniemy tutaj ani lampowego kolorytu, nie ma tutaj, mówiąc kolokwialnie, podkręconej barwy. Sytuacja komplikuje się jednocześnie o tyle, że szukając na tym polu jednocześnie niejako z automatu powodu do krytyki, to Antelope Audio też tej barwy nie wysusza.

Antelope Audio Pure2 – nieco więcej o samej barwie

Można z dużą dozą pewnością przyjąć, że w tym konkretnym przypadku nasycenie barwy jest ustawione optymalne. Dla niektórych może nawet być strzałem w jedenastkę. W sensie takim, że urządzenie z pozoru pod względem tonalności gra zwiewnie z jednej, a nieco płasko z drugiej strony. Natomiast w momencie, kiedy wymagane jest operowanie subtelnymi zmianami nasycenia chociażby na środku pasma, to urządzenie przekazuje takie zmiany zaskakująco dobrze. I może się też okazać, że to, co z pozoru można by określić, jako „płaskie granie” jest po prostu brakiem dodatkowej, nieprawdziwej w swojej istocie (acz mogącej się podobać) eufonii.

Przy czym, i to można uznać za najciekawszą cechę tego urządzenia, Pure2 wcale nie gra chłodno. Ale tutaj należy się dłuższe wytłumaczenie. Są urządzenia, które nie podkręcają na siłę barwy, lecz jednocześnie w żaden sposób nie można je posądzić o to, że z ich brzmienia wieje chłodem. Tak grały pierwsze bardziej zaawansowane przetworniki firmy dpa ( swoją drogą założonej przez Roberta Wattsa, który teraz jest odpowiedzialny za DACi firmy Chord), tak grają niektóre naprawdę wysokiej klasy wzmacniacze tranzystorowe i… pewna nisza wzmacniaczy lampowych. I brzmieniowo Pure2 właśnie idzie tą akurat drogą. To samo tyczy się najbardziej środka pasma, natomiast zarówno bas, wysokie tony, jak dynamika oraz budowanie sceny wymaga osobnego omówienia.

Skraje pasma – pod kontrolą

Niskie tony idą w stronę kontroli i czytelności. Przy czym stosowna jest tutaj dokładnie ta sama uwaga, jak w przypadku środka pasma i barwy – nie ma tutaj, naprawdę powodu do krytyki. Jeżeli niskie impulsy są na nagraniu, to zostaną one przekazane. Przy czym BURL gra tutaj jednak inaczej. Czy lepiej? To może być dyskusyjne, bo co w takim przypadku będzie oznaczać przymiotnik „lepiej”? W przypadku BURLa inna prezentacja basu wynika z innej ogólnie prezentacji sonicznej Bombera, jako całości, a nie z innego „ustawienia” tego zakresu. Może być tak, że BURL na basie pokaże więcej informacji, zwłaszcza w najniższych jego zakresach. I nie jest to przytyk do Antelope Audio, a bardziej pochwała dla Bombera. Bo o ile żadne z urządzeń nie ma w tym zakresie niedostatków, to Bomber będzie tutaj wybitny dla niektórych i charakterystyczny dla wielu. Inną zaś kwestią jest to, że faktycznie brzmienie Antelope Audio Pure2 porównane bezpośrednio do BURLa będzie bardziej opanowane i uspokojone.

Wysokie tony w Pure2 bardziej wyróżniają się nieco bardziej, aniżeli niskie pasmo. Przede wszystkim są wyraźnie naświetlone, i o ile nie ma tutaj mowy o żadnej jaskrawości, to brałbym pod uwagę, że zestawienie Pure2 w systemie, który tą część pasma akurat mocno eksponuje – może nie być zestawieniem zbyt trafnym. Może pomijając sytuację, kiedy chce się uzyskać nacisk na przekazanie detali. Na systemie Staxa podłączonym do Pure2 słuchać było naprawdę bardzo wiele w tle.

Jeszcze kilka słów o przestrzenności

Dochodzimy tutaj do kolejnej kwestii – budowania sceny. BURL operuje większą przestrzenią. I, analogicznie, wynika to też bardziej całościowo z ogólnej specyfiki Bombera. W przypadku Pure2 plany wcale nie są scalone, nie są zbite ze sobą, natomiast są tutaj bardziej postawiono na rzetelność i pokazanie wszystkiego bliżej. I myślę, że można to zrozumieć. Tutaj scena jest bardziej podana na tacy, bez generowania hektarów (nadmiatowej) przestrzeni. natomiast skupienie, lokalizacja jest bez zarzutu. Myślę, że ogólnie sposób prezentacji aspektów przestrzennych po prostu wpisuje się w całościową koncepcję brzmienia.

Na koniec – kilka słów refleksji.

Do funkcjonalności Pure2 w tybie ADC oraz jako wzmacniacz słuchawkowy pozwolę sobie powrócić w dodatku do tej recenzji. To samo się tyczy pracy, jako Master Clock, gdyż wymagają one od strony brzmieniowej osobnego omówienia, także w kontekście innych, konkretnych (Bomber, ale nie tylko) urządzeń.

W tym momencie mam natomiast jeden wniosek oraz dwie, szersze  można by rzec – refleksje. Wniosek jest taki, że Pure2 jest urządzeniem, które jako DAC omija pewną pułapkę, jaka czyha na wszystkie idące brzmieniowo w tą stronę urządzenia. Otóż – nie dochodzi tutaj do przesady, jeżeli chodzi o ogólnie pojętą poprawność. Pierwsza natomiast refleksja jest taka, że to brzmienie zostało skrupulatnie przemyślane i zrealizowane. I to nie na zasadzie przypadku, a poprzez umiejętne dobranie elementów składowych. Można też powiedzieć, że o ile są urządzenia, które kupuje się sercem, to Pure2 jest urządzeniem, które kupuje się rozumem. Bo broni się brzmieniowo, natomiast funkcjonalność w tej cenie jest naprawdę unikalna.

Druga refleksja jest natomiast refleksją stricte techniczną. Otóż stosowany przez Antelope Audio układ zegara też nie jest dziełem przypadku i jednocześnie umożliwia rozbudowę urządzenia o kolejny, zewnętrzny DAC. Jednakże do tego pozwolę sobie jeszcze powrócić, tutaj temat wymaga także szerszego omówienia.

Cena: 11999 PLN brutto

Dystryutor: Musictoolz  sales@musictoolz.pl  +48 22 487 56 89

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*