Można śmiało powiedzieć, że takich kolumn jeszcze nie było. Oczywiście, ich konstruktor – Laurence Dickie, odpowiedzialny chociażby za projekt słynnych Nautiliusów – to postać, która znana jest z ciekawych pomysłów. Jednakże aż 8 dużych, bo 30-to centymetrowych przetworników niskotonowych w jednej kolumnie? Nawet, jak na markę taką, jak Vivid Audio – to konstrukcja, można śmiało rzec, że – odważna.
Cytując notę prasową od firmy Sound Source, czyli dystrybutora marki Vivid Audio:
“Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy w Moya M1, jest imponująca liczba przetworników basowych – osiem legendarnych jednostek C225-100H, z których każda może obsługiwać moc 800 W, w nowej konfiguracji o szerszym rozmieszczeniu. Niesamowity pokaz potęgi i możliwości!
W rzeczywistości sekcja niskotonowa odegrała ogromną rolę w rozwoju Moya M1. Podczas procesu testowania pojawiła się kluczowa kwestia – rozszerzenie pasma basowego głośnika poprawiło również perspektywę odbioru pasm wysokotonowych.
Każda para przetworników jest ustawiona w konfiguracji przeciwsobnej poziomo po obu stronach modułu basowego, a magnesy są połączone solidnym stalowym prętem wiążącym, aby całkowicie wyeliminować siły reakcji i potrzebę ciężkiej obudowy.
Zastosowanie przez Vivid Audio potężnych portów bass-reflex tłumiących reakcję, eliminuje drgania obudowy i minimalizuje wszelkie efekty turbulencji, które mogą ograniczyć liniowość dolnego pasma.
Oczywiście, każdy duży głośnik może grać głośno. Zespołowi zależało również na tym, aby słuchacz mógł wyłowić najdrobniejsze szczegóły – nawet pośród wrzawy crescendo orkiestry czy wybuchowego solo perkusyjnego. W końcu moc nic nie znaczy bez kontroli.”
Trudno się tutaj nie zgodzić, jednocześnie nie tylko sekcja basowa ma nowe, zaawansowane technologicznie rozwiązania:
“Doznania słuchowe są jeszcze bardziej wzmocnione dzięki zupełnie nowym tweeterom powlekanym diamentopodobną warstwą (DLC). Jest to materiał, który można nakładać na powierzchnię kopułek w temperaturze znacznie niższej od temperatury topnienia aluminium w nich wykorzystanego.”
Innymi słowy, w porównaniu chociażby do najwyższego do tej pory modelu Giya G1 Spirit – możemy się spodziewać także lepszej góry i lepszego środka, bo mamy tutaj po prostu bardziej tłokowo zachowujący się materiał membran w przetwornikach D50 i D26. Całość uzupełnia obudowa zapewniająca zmniejszoną dyfrakcję oraz skonstruowana tak, aby wewnątrz nie powstawały ani fale stojące, ani nie była gromadzona w niej energia.
Cena tych kolumn, to – uwaga – 450 tyś Euro.
Dystrybutor: Sound Source https://soundsource.pl/


