JDS Labs ATOM DAC 2 i ATOM AMP 2 – mini-recenzja

JDS Labs ATOM 2

JDS Labs Atom DAC 2 i Atom AMP 2 to dwa urządzenia będące, jak nietrudno się domyślić, odpowiednio przetwornikiem cyfrowo-analogowym oraz wzmacniaczem słuchawkowym. Są one produkowane przez dość charakterystyczną, a przy tym także i ciekawą markę, która w sumie mogłaby być bardzo dobrym przykładem na to, że można rozpocząć produkcję sprzętu audio od DIY i rozwinąć to w produkcję seryjną. I to taką tworzącą bardzo dobrze rozpoznawalne i dobrze wykonane urządzenia, które już owego DIY w żaden sposób nie przypominają. Interesującym jest przy tym to, że JDS Labs to również taka marka, która od zawsze unikaa typowo audiofilskiego marketingu, zamiast tego  promując swoje podejście, które w sumie można określić, jako obiektywne oraz zdroworozsądkowe zarazem.

Co ciekawe, jeden ze wzmacniaczy słuchawkowych produkowanych przez JDSa jakiś czas temu właśnie miał nazwę „Objective”, co także wiele mówi tym, jak amerykańska marka podchodzi do tematu. Producent ten także mocno polega na pomiarach, jednakże też wprowadza sporo ciekawych funkcjonalności do swoich urządzeń, mocno zwracając uwagę na pewne aspekty ich działania od strony czysto praktycznej. Zazwyczaj w urządzeniach tej marki nie znajdziemy miliona funkcji, natomiast wszystko, co w praktyce może się okazać przydatne, to zapewne będzie. Jeszcze jedna rzecz wymaga wspomnienia. Otóż w ofercie JDS Labs są urządzenia niewielkie, czyli typowo biurkowe i to na dodatek dość rozsądnie wycenione. Najdroższy Element IV kosztuje w tym momencie około 500 USD, a pamiętajmy, że to wierzchołek oferty.

JDS Labs ATOM 2

Jeżeli zaś chodzi o „otwierającą” ofertę linię Atom i recenzowane tutaj zestaw dwóch urządzeń, to najpierw spójrzmy na przetwornik cyfrowo-analogowy. Atom DAC 2 ma wejście USB, wejście optyczne (TOSLink) oraz parę wyjść RCA analogowych. I, oprócz wejścia na zasilacz, to w sumie tyle znajdziemy na tylnej ściance tego urządzenia. Prościej się już chyba nie da, natomiast chciałem zwrócić uwagę, że de facto wszystko, czego może potrzebować zainteresowany takim DACiem, to w sumie jest. Bo możemy podłączyć do niego równocześnie zarówno komputer (czy też jakiś transport cyfrowy, gdyby ktoś się na to uparł, aczkolwiek podejrzewam, że właśnie miejsce Atoma 2 jest na biurku, gdzie zapewne właśnie do komputera będzie podłączony), jak i też dodatkowe źródło podłączone przez wejście optyczne, czyli np. konsolę albo telewizor. Zwracam na to uwagę dlatego, że ta druga funkcjonalność może być cenna w sytuacji, kiedy ktoś będzie chciał we w miarę przystępny sposób podnieść sobie jakość brzmienia z chociażby właśnie konsoli czy telewizora.

To samo można powiedzieć o wzmacniaczu. Niby prosty i skromny, lecz ma praktycznie wszystko, czego można by oczekiwać. Bo jest zarówno przełącznik wzmocnienia, jak przełącznik pomiędzy dwoma wejściami, czyli RCA stereo oraz 3.5 mm. No i to, co zapewne dla wielu będzie najważniejsze, bo oprócz wyjścia niezbalansowanego typu duży jack dodano także wyjście zbalansowane, które posiada gniazdo 4.4 mm Pentaconn. Innymi słowy, wszystko jest w obu urządzeniach na swoim miejscu. Zasilacze to oczywiście typowe zewnętrzne „kostki”, ale w tego typu urządzeniach nie ma co się temu specjalnie dziwić.

JDS Labs ATOM DAC 2 i ATOM AMP 2 – brzmienie

Zacznijmy od tego, że zestaw JDS Labs nie gra brzmieniem, jakiego moglibyśmy się spodziewać, znając obiektywne, czy też bazujące w dużej mierze na pomiarach podejście samej marki do projektowania urządzeń. Bo jeżeli ktoś oczekuje dźwięku za wszelką cenę neutralnego, czy też w jakikolwiek sposób zbyt technicznego, to się w bardzo miły sposób rozczaruje. JDS gra brzmieniem zaskakująco organicznym, i to nie tylko patrząc poprzez pryzmat ceny. Oczywiście nie jest to dźwięk z barwą, czy też przestrzenią znaną z kilkukrotnie droższych urządzeń, jednakże w tej cenie jest naprawdę zaskakująco dobrze. Przede wszystkim zestaw Atoma brzmi w sposób zaskakująco wręcz pełny, nasycony i, co ciekawe, zaskakująco wręcz płynny.

To jest też takie brzmienie, które nie sili się w żaden sposób na nadmierną referencyjność, czy też nie stara się też pokazać jak na dłoni wszystkiego, jednakże, co nie mniej interesujące – tutaj słychać już na lepszych słuchawkach bardzo wyraźne rozłożenie planów. Są one nieco zbliżone do siebie, brzmienie jest ogólnie bliskie, jednakże jest też odpowiednio już (jak na cenę tego zestawu) różnicujące. I, co nie mniej ważne, nie ma tutaj nadmiernego cyfrowego nalotu, czy też zbytniej granulacji ani też ostrości, jakiej moglibyśmy się spodziewać od niedrogiego przetwornika bazującego na układzie delta-sigma. JDS Labs idzie, co ciekawe, jednak pół kroku w stronę spajania tego brzmienia i też stara się unikać wszelkich niepotrzebnych ostrości. Bardzo dobrze zabrzmiała jakże często używana przeze mnie do wyciągania wszelakich nieczystości płyta „Diva” Annie Lennox.

JDS Labs ATOM 2

Oczywiście nie było tutaj hiperdetalicznego wglądu w nagranie, jednakże była wspomniana płynność oraz bardzo dobra spójność brzmienia, która po prostu mogła się podobać. Pamiętajmy tutaj również o tym, że mamy – podkreślę to raz jeszcze – do czynienia z zestawem kosztującym, jakby nie patrzeć, poniżej dwa tysiące złotych i takie urządzenia zawsze będą miały jakieś kompromisy brzmieniowe. Najważniejsze jest to, że JDS Labs oferuje nam bardzo dużą dozę niewymuszonej muzykalności, gra poniekąd właśnie po miękkiej stronie i stara się tak balansować, aby jak najmniej się przy swojej cenie ujawniać w całym nagraniu.

Na Beyonce „Haunted” słychać było, że JDS w skali absolutnej nieco uśrednia nagranie, natomiast tak naprawdę robi to bardzo dyskretnie, natomiast nawet na HEDDphone TWO świetnie sobie poradził na tym nagraniu z przekazaniem go na wyższych poziomach głośności w sposób taki, żeby po prostu – w tej cenie – nie można się było do czego doczepić. Jest przy tym jeszcze jedna kwestia. Otóż tutaj zarówno wszystkie zupełnie obiektywne czynniki brzmienia były na swoim miejscu, jednakże najważniejsze było to, że całe nagranie zostało odtworzone tak, jakbyśmy tego oczekiwali przy tym poziomie cenowym. Płyta „Tango In The Night (2017 Remaster Edition)” zabrzmiała z charakterystyczną dla tego numeru barwą, jedynie wysokie tony w porównaniu do dużo droższych urządzeń były już nieco uśrednione. Ale i tak, i to chciałbym podkreślić raz jeszcze, całościowo było jak na tego typu zestaw, w tej cenie, bardzo dobrze. Ciekawym jest to, że JDS brzmi właśnie w sposób bardzo koherentny, organiczny i właśnie taki, że pozwala nam słuchać muzyki przez dłuższy czas bez nadmiernego zmęczenia. On nie epatuje nas nadmiernie detalami. I właśnie ciekawe, i na co już zwróciłem wcześniej uwagę nie gra tak, jakbyśmy mogli zakładać patrząc na jakże obiektywne i ze jakże przecież racjonalne podejście marki do projektowania orazkonstrukcji swoich urządzeń.

JDS Labs ATOM 2

Co więcej, na jakże skocznym utworze Orbital „Lush” okazało się, że mamy tutaj dobre oddanie rytmu, ogólne ogarnięcie kwestii znanych, jako PRAT. Przy czym jeszcze raz pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, jak płynnie amerykański zestaw biurkowy potrafi zagrać. Może nie jest to takie za wszelką cenę silenie się na stratosferyczny poziom transparentności i wglądu w nagranie, jednakże nie mamy wrażenia, że czegoś brakuje. Bo najważniejsze tutaj jest, wszakże to, aby dane źródło pozwalało nam się po prostu naszą muzyką cieszyć. No i w takim kontekście JDS Labs spisuje się po prostu znakomicie. Co ciekawe, jego charakter jest przy tym tak ustawiony, że sprawdzi się z naprawdę szerokim spektrum zarówno słuchawek, jak i monitorów aktywnych do jakich go będziemy chcieli podłączyć.

Nawet Portishead „Roads” zabrzmiało z jakże charakterystycznym klimatem tego utworu, a głos wokalistki był wyraźnie zawieszony w przestrzeni i przede wszystkim pokazany w pewnej perspektywie. I jeszcze tak tytułem porównań: stawiając amerykański zestaw obok chociażby najnowszej, trzeciej już wersji ZEN DACa od iFi Audio słychać, że ATOM oferuje więcej precyzji. Ma też nieco inny koloryt, iFi bardziej zaokrągla brzmienie, ma też wyraźnie inne wysokie tony, tutaj po prostu słychać, że układ Texas Instruments zastosowany w ZENie gra dźwiękiem bardziej łagodnym, mniej konturowym. I to także należy brać pod uwagę przy doborze potencjalnych elementów toru.

JDS Labs ATOM DAC 2 i ATOM AMP 2 – podsumowanie

Powiem tak: wcale mnie nie dziwi fakt, że urządzenia JDS Labs są tak popularne za tak zwaną wielką wodą. Bo nie dość, że są one zaprojektowane w po prostu niezwykle przemyślany sposób, to także ich brzmienie da się po prostu lubić. Bo zaskakujące w sumie jest to, że jest to dźwięk tak „ułożony”, że nie idzie on specjalnie za bardzo w prezentacje nazbyt techniczną, a raczej po prostu stara się grać muzykę. Jest to też przykład na to, że amerykańska marka bardzo dobrze ogarnia ogólnie pojętą aplikację układów marki ESS Technology, co także nie jest normą, i to nawet w przypadku znacznie droższych urządzeń. Rekomendacja.

Adam Kiryszewski

Dystrybutor: MIP https://mip.biz.pl

Cena: ATOM 2 DAC: 999 PLN, ATOM 2 AMP: 999 PLN